Wróciliśmy :)

W nocy wróciliśmy z Izraela. Cali i zdrowi ;) 5 dni urlopu minęło nam stanowczo za szybko.

Do domu dotarliśmy na 3:30 z powodu 2,5 godz. opóźnienia wylotu z Tel Awiwu. A wiecie co było przyczyną tego opóźnienia? Alarm bombowy i ewakuacja… na lotnisku Chopina w Warszawie :P Co za ironia – wracaliśmy z kraju ogarniętego działaniami wojennymi, a opóźnienie spowodował alarm w Polsce… Podobno ktoś zostawił 3 duże walizki bez opieki, całe lotnisko zostało ewakuowane. Samolot, którym mieliśmy wracać z Izraela, musiał zaczekać na pasażerów. Ale najważniejsze, że przyleciał i bezpiecznie wróciliśmy. Czas oczekiwania szybko mijał, bo na lotnisku Ben Guriona jest darmowe WiFi, mnóstwo sklepów, ponadto sporo rozmawialiśmy z innymi pasażerami.

Nasza trasa ostatecznie wyglądała tak:

Trasa Izrael finalnaPrzejechaliśmy ok. 1300 km razem z kręceniem się po poszczególnych miastach.

Dzień 1: przejazd z lotniska na nocleg w Jaffie
Dzień 2: Tel Awiw-Jaffa, krater Ramon, przejazd do Ejlatu na nocleg
Dzień 3: Ejlat, przejazd na nocleg w Neve Zohar
Dzień 4: Masada, Ein Gedi, przejazd na nocleg w Jerozolimie
Dzień 5: Jerozolima, przejazd na nocleg w Nazarecie
Dzień 6: Nazaret, Kafarnaum, przejazd na lotnisko

Udało się nam zrealizować znaczną część wcześniejszych planów. Byliśmy w Bazylice Grobu Pańskiego, szliśmy Drogą Krzyżową, podziwialiśmy widok na stare miasto z Góry Oliwnej. Przechadzaliśmy się brzegiem Morza Śródziemnego, widzieliśmy rafę koralową w Morzu Czerwonym, unosiliśmy się na wodach Morza Martwego, dodatkowo zamoczyłam nogi w Jez. Galilejskim ;) Przemierzyliśmy pustynię. Spróbowaliśmy humusu, falafela, ryby św. Piotra… Przeżyliśmy atak rakietowy… Kilkukrotnie pytałam o drogę żołnierzy z ogromnymi karabinami… Naprawdę mamy co wspominać ;)

W ciągu najbliższych kilku dni postaram się skończyć relację z poprzedniego wyjazdu i spisać relację z Izraela. Cierpliwości! :D

Rocznik 86. Zarażona podróżniczym bakcylem od ponad 18 lat, raczej bez szans na wyleczenie. Lubiąca ciepełko miłośniczka Azji Południowo-Wschodniej oraz paradoksalnie… Islandii. W wolnej chwili zajmuje się swoimi pozostałymi pasjami jakimi są rośliny owadożerne oraz amatorsko fotografia.

Booking.com

Powiązane teksty

2 Thoughts to “Wróciliśmy :)”

  1. jak to przeżyliście atak rakietowy??!!

    1. Monika Monika

      Byliśmy akurat na plaży w drodze z Jaffy do Tel Awiwu i Hamas wystrzelił kilka rakiet na Tel Awiw. Mogliśmy się przekonać, jak skuteczna jest Żelazna Kopuła (izraelski system antyrakietowy). Dokładnie co i jak opiszę zapewne w drugim poście :)

Leave a Comment