KAMBODŻA

Tajlandia: Utknęliśmy. Co robić w Krabi?

Do tego dnia byłam przekonana, że najgorszym lotem w moim życiu był ten na Santorini, gdy w trakcie lądowania – w momencie, gdy podwozie miało już dotknąć pasa – bujnął nami tak silnie wiatr, że pilot natychmiast zdecydowanie poderwał maszynę w górę. Cisza, jaka nastała wewnątrz po tym zdarzeniu, była wręcz szokująca. 24 listopada 2016…
Czytaj więcej

Kambodża / Tajlandia: W drodze na Koh Phi Phi

Z kierowcą tuk tuka, z którym dnia poprzedniego pojechaliśmy na pola śmierci Choeung Ek, umówieni byliśmy na 6:00 rano pod naszym hotelem. Mimo tego, że dzień wcześniej podaliśmy sobie ręce na znak zawarcia umowy, obawiałam się trochę czy mężczyzna ten faktycznie dotrzyma słowa. Poprzedniego dnia nie do końca wzbudzał nasze zaufanie… Dzień 13, 24.11.2016 cz….
Czytaj więcej

Kambodża: Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng

Dzień 12, 23.11.2016 część 3/3 Nie sądziłam, że w ciągu jednego dnia uda się nam odwiedzić pola śmierci Choeung Ek, kompleks pałacu królewskiego, Narodowe Muzeum Kambodży oraz Tuol Sleng – więzienie, w którym Czerwoni Khmerzy mordowali własnych rodaków. Różnorodne miejsca dotyczące różnych fragmentów historii tak brutalnie doświadczonego kraju. Im więcej wiedzieliśmy, tym bardziej rozumieliśmy obecną…
Czytaj więcej

Kambodża: Pałac królewski w Phnom Penh – inne oblicze

Jeśli wybierzecie się kiedykolwiek do Phnom Penh, na pewno spotkacie na swojej drodze mnóstwo śmieci. To nieuniknione, ale stolica Kambodży potrafi również zachwycić niesamowitym porządkiem i dbałością o szczegóły. Gdzie można zobaczyć inne oblicze tego miasta? Oczywiście w okolicy pałacu królewskiego. Jakżeby inaczej. Piękne, wielkie świątynie, dużo zieleni, przystrzyżona trawa i żywopłoty, czysto, schludnie. Jakbyśmy…
Czytaj więcej

Kambodża: Pola śmierci Choeung Ek

Było pięknie, było magicznie, nawet wręcz bajkowo, jednak Kambodża to nie tylko cudowne zabytki i piękne krajobrazy. To także – a może nawet przede wszystkim – tragiczna, całkiem niedawna historia. Lata, w trakcie których słowa „lepsze czasy” czy „wolność” były tak odległe, tak nierealne, że mało kto w nie wierzył. Zresztą wiara ta była zabroniona….
Czytaj więcej

Kambodża: Tradycyjne tańce khmerskie – wieczorny pokaz

Zgodnie z ustaleniami nasz kierowca Kong pojawił się punktualnie i zabrał nas na wieczorny spektakl. Ze swoją propozycją zabrania nas do Amazon Angkor Restaurant spadł nam wręcz z nieba – bardzo chciałam zobaczyć tradycyjne tańce khmerskie, ale ceny wcześniejszych opcji skutecznie nas zniechęcały. Zanim jednak nastał czas przedstawienia, udaliśmy się najpierw do warsztatu khmerskiego rękodzieła. …
Czytaj więcej

Kambodża: Zwiedzanie Angkoru – ostatnie chwile

Przyszła pora na ostatnie chwile w Angkor i ostatnie świątynie z dużego kółka. Jedną z nich była Preah Khan, świątynia, w której dość szybko się zgubiliśmy… Zwiedzanie Angkoru pochłonęło nas całkowicie – Kong czasami mówił, na co uważać, ale tym razem nie ostrzegł nas, że miejsce to jest tak bardzo rozbudowane. Wystarczyła chwila nieuwagi, żeby stracić orientację….
Czytaj więcej

Kambodża: Wschód słońca, Banteay Srei i senne motyle

Kolejny dzień i kolejne wrażenia. Postanowiliśmy wybrać się na wschód słońca nad Angkor zawierzając Kongowi, że wybierze dla nas najlepszą miejscówkę. Koło 4:00 zadzwoniły budziki. Zaopatrzeni w pakiety śniadaniowe z hotelu ruszyliśmy przed 5:00. Było niesamowicie ciemno i bardzo rześko, gdzieś na horyzoncie niebo rozrywane było błyskawicami. To był zły znak. Dzień 11, 22.11.2016 część…
Czytaj więcej

Kambodża: Khmerska wieś i Phnom Bok

Wspominałam już, że pomysł Konga z zabraniem nas na khmerską wieś był strzałem w dziesiątkę? Po wizycie w Kampong Phluk właśnie tego potrzebowaliśmy najbardziej. Ludzkiej życzliwości, uśmiechu, braku nastawienia tylko na branie, bez chęci wyciągnięcia od naiwnych turystów jak najwięcej $$$. Ponadto z racji wykształcenia zawsze jakoś lepiej czuję się na łonie natury. To był…
Czytaj więcej

Kambodża: Pływające wioski – Kampong Phluk

21 listopada 2016 roku był dla mnie wyjątkowy – właśnie wtedy świętowałam w Kambodży swoje okrągłe urodziny. Miałam nadzieję, że ten dzień będzie niezwykły. I faktycznie był :) Chociaż nie obyło się również bez zgrzytów. Jeden z nich miał miejsce w Kampong Phluk. Już wiem, że pływające wioski lepiej omijać na kilometr. Dzień 10, 21.11.2016…
Czytaj więcej

Kambodża: Dwie perły – Bajon i Angkor Wat

Bajon. Świątynia, w której mogłabym zostać dobre kilka godzin odkrywając każdy jej zakamarek pod czujnym okiem lekko uśmiechniętych wizerunków króla spoglądających z każdej strony jednej z licznych w tym miejscu wież… Do tego Angkor Wat, jedno z najsłynniejszych miejsc na ziemi. Która spodobała mi się bardziej? Dzień 9, 20.11.2016 część 3/3 Jak ja niesamowicie żałuję,…
Czytaj więcej

Close