SRI LANKA

Sri Lanka: Świat widziany z grzbietu słonia

Jazda na słoniu ostatnimi czasy stała się bardzo kontrowersyjną atrakcją. Z jednej strony rozumiem całe to zamieszanie – słonie (szczególnie te pozyskane z dziczy) są traktowane wyjątkowo okrutnie, co później łatwo można zauważyć na ich pełnych zabliźnionych ran skórach. Z drugiej jednak widzę, że zbojkotowanie jazdy na grzbiecie tych ogromnych zwierząt stało się modą. Wiele…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Polonnaruwa – druga stolica

Wyświetl większą mapę Dzień 5, 19.01.2015, część 2/3 Kolejnym odwiedzonym przez nas miejscem była Polonnaruwa. Po zniszczeniu Anuradhapury – czyli w roku 993 – władca hinduski Raja Raja Chola I przejął Cejlon we władanie przekształcając przy okazji ówczesną rezydencję królewską jaką była Polonnaruwa w drugą stolicę kraju. Miasto było niegdyś trudne do zdobycia, bo otaczały…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Kurd – jogurt z mleka bawolicy

Ciekawostką tego dnia wcale nie były odwiedzone po drodze miejsca, a… jogurt zrobiony z mleka bawolicy. W sumie to nawet ciężko to nazwać jogurtem, bo mi bardziej przypominał jedzone u nas z młodymi ziemniakami z koperkiem kwaśne mleko. Do tego skosztowaliśmy też piekielnie ostrych kulek zrobionych z ryby i zapakowanych w… starą gazetę. Dzień 5,…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Pierwsza stolica Cejlonu – Anuradhapura cz. 2

Szukasz informacji o pierwszej stolicy Cejlonu – Anuradhapurze? Oto druga część wpisu o atrakcjach pozostałych do naszych czasów. Jeśli masz ochotę zapoznać się też z częścią pierwszą, zapraszam tutaj.  Dzień 4, 18.01.2015, część 3/3 W trakcie naszej wizyty w Anuradhapurze widzieliśmy również Bliźniacze Stawy – Kuttam Pokuna. To dwa zbiorniki usytuowane tuż obok siebie, jednak…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Wizyta w pierwszej stolicy Cejlonu – Anuradhapura cz. 1

Na Sri Lance zwiedzić można nie tylko obecną stolicę (Sri Dźajawardanapura Kotte), ale także jej dwa poprzednie najważniejsze miasta. Jednym z nich jest Anuradhapura, w której zachowało się do dzisiaj kilka stup i innych całkiem interesujących ruin. Po całkiem udanym dniu czekała nas niespodzianka. Hotel za 10$. Dobrze, że w pokoju były gekony…   Dzień 4, 18.01.2015,…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Skalne świątynie w Dambulli

Tak pokręconej mapy Europy to jeszcze nigdy nie widziałam. Polska sięgająca Morza Czarnego, Estonia w Finlandii, Niemcy jako spora żółta plama – taką ciekawostkę znaleźliśmy. Jednak nie to nas przyciągnęło  do Dambulli. Celem przyjazdu w te strony były skalne świątynie z robiącymi wrażenie malowidłami sufitowymi. Dzień 4, 18.01.2015, część 1/3 Dzień zaczęliśmy od obejrzenia tego,…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Pierwsze spotkanie ze słoniem – sierociniec w Pinnawala

Sierociniec w Pinnawala to miejsce, w którym po raz pierwszy zobaczyliśmy z tak bliska słonie. Zwierzęta ponoć otoczone są tam dobrą opieką, ale niestety jak to w takich „centrach opieki” bywa, turysta nie jest w stanie tego zweryfikować. Pozostaje wiara na słowo. Ocenę, czy warto odwiedzić to miejsce, pozostawiam Wam. Tam też zjedliśmy pierwszy lankijski…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Pierwsze chwile na wyspie

Jak najlepiej w jednym zdaniu podsumować pierwszy dzień spędzony na Sri Lance? Pierwsze spotkanie ze słoniem, pierwszy wypatrzony gdzieś hen daleko dziki waran, pierwszy piekielnie ostry lankijski posiłek, pierwsze ugryzienie komara i… pierwszy ubity wielki karaluch… Dzień 3, 17.01.2015, część 1/2 Z samego rana obudził mnie śpiew ptaków za oknem. Początkowo nie za bardzo wiedziałam…
Czytaj więcej

ZEA: W drodze na Sri Lankę – zwiedzanie Dohy

Dzień 2, 16.01.2015 Lot z Belgradu do Abu Zabi praktycznie w całości przespałam. Wylecieliśmy po 23:00, natomiast w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich wylądowaliśmy ok. 7:30 (uwzględniając zmianę czasu +3godz.). Spało mi się bardzo źle, ale cóż poradzić – lepszy taki sen niż żaden. Emiraty przywitały nas wschodem słońca. Wschód nad pustynią to naprawdę piękny widok….
Czytaj więcej

Serbia: W drodze na Sri Lankę – co zobaczyć w Belgradzie?

Pierwszy dzień wyprawy na Sri Lankę minął nam na pokładzie samolotu i na zwiedzaniu Belgradu. Drugi zbyt wiele nie różnił się od tego pierwszego. No może z wyjątkiem miasta, w którym spędziliśmy chwilę. Ale zacznę relację od początku. Co zobaczyć w Belgradzie w ciągu kilku godzin? Dzień 1, 15.01.2015 Z domu wyjechaliśmy dość wcześnie, ruszyliśmy…
Czytaj więcej

Na podbój nieznanych lądów… இலங்கை!

இலங்கை oznacza nazwę pewnego niezwykłego kraju, do którego wybieram się w najbliższym czasie. Jakiego? Jeżeli czytaliście wpis z podsumowaniem roku 2014, to na pewno już domyślacie się znaczenia tych dziwnych znaczków :) Po raz pierwszy postanowiliśmy wybrać się gdzieś poza granice Europy lub granice krajów Europę przypominających. Jeszcze nie tak dawno, szykując się do wyjazdu…
Czytaj więcej

Close