Smaki podróży

Bo podróże to nie tylko miejsca oraz ludzie. To także i… smaki! Lokalna kuchnia, kulinarne ciekawostki balansujące czasem na granicy zjadliwości… Chętnie próbuję miejscowych specjałów, nawet jeśli mogą wydawać się obrzydliwe. Kosztowałam już kiszonego śledzia – najbardziej cuchnącej potrawy świata, smażonych owadów czy też niezbyt zachęcająco wyglądających stuletnich jaj. Ciekaw smaków? Zajrzyj poniżej!

Wędzona wątroba z dorsza – islandzki przysmak

Słyszałeś może kiedykolwiek o wątrobie z dorsza? Niezbyt codzienna przekąska, prawda? Niewielka puszka z nazwą foie de morue fume zaciekawiła nas na lotnisku w dniu wylotu z Islandii. Niby dorszową wątrobę je się i w Polsce, ale nie jest to zbyt popularne danie. Przynajmniej nie w naszej okolicy. Musieliśmy jej skosztować. Lubimy wyszukiwać kulinarne ciekawostki….
Czytaj więcej

Obrzydliwe potrawy świata. Hakarl – horror dla podniebienia?

W trakcie pobytu na Islandii już pierwszego dnia na jedynych zakupach poczynionych w sklepie sieci Bonus (to ta popularna różowa, niezbyt wyględna świnia w logo), znaleźliśmy w dziale chłodniczym małe pudełeczko z pokrojonym w kosteczkę rekinem. Tego właśnie szukaliśmy. Hakarl, bo o tym piszę, to tradycyjna potrawa kuchni islandzkiej przygotowywana z mięsa sfermentowanego rekina polarnego….
Czytaj więcej

Tajlandia: Robaczywa kolacja – jak smakuje świerszcz?

Co to jest: skacze, pełza lub zupełnie nie rusza się czekając na przeobrażenie? Nasza kolacja pierwszego dnia w Tajlandii! Jadłam w Bangkoku robale. Nie wiem zupełnie co gorsze – czy to, że nie czułam obrzydzenia, czy to, że mi nawet smakowały :) Jak smakuje świerszcz? Czy poczwarka jedwabnika może być zjadliwa? Dzień 2, 13.11.2016 cz….
Czytaj więcej

Chiński przysmak: stuletnie jaja

Jak się okazuje wcale nie trzeba jechać do Chin, żeby spróbować tamtejszego wzbudzającego pewne kontrowersje przysmaku. Stuletnie jaja – ich nazwa i wygląd sprawiają nieco przerażające, ale mylne wrażenie. Od dłuższego czasu zbierały się nam różne okazje, które obiecywaliśmy sobie świętować, ale za każdym razem to świętowanie jednak odkładaliśmy. W końcu wracając z targów World…
Czytaj więcej

Zakisić można nawet… śledzia… Czy surstromming śmierdzi?

Zakisić można kapustę, ogórki… ale żeby kisić ryby?! Postanowiłam z dzisiejszym wpisem cofnąć się w przeszłość, do sierpnia 2012 roku, by opisać moją przygodę z pewnym zapuszkowanym śledziem. Można rzec, że nie ma co tu opisywać, bo czy może być coś ciekawego w śledziach? Ryba jak ryba. I na dodatek jaki związek ma kiszony śledź z podróżami?…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Oryginalna sałatka grecka – horiatiki

Zanim rozpocznę na dobre relację z pobytu w Grecji, chciałabym skrobnąć kilka słów o najbardziej chyba znanej greckiej potrawie. Mam tu na myśli słynną sałatkę grecką. Jest to już dla nas pewien symbol tamtejszej kuchni. Przed wyjazdem do Grecji naczytałam się, że sałatka ta tak chętnie konsumowana u nas, z prawdziwą Grecją nie ma nic…
Czytaj więcej

Wcale nie taka śmierdząca sprawa – kilka słów o tym jak smakuje durian

Spróbowałam dzisiaj chyba najbardziej kontrowersyjnego owocu świata. Tak kontrowersyjnego, że postanowiłam poświęcić mu parę słów tutaj na Podróżowisku. Mowa o durianie. Podobno można go kochać lub nienawidzić – żadnych uczuć pośrednich. Po dzisiejszej degustacji ja chyba jestem gdzieś pośrodku… Według mnie mimo wszystko określając durian można mieć również i nieco mieszane uczucia. Jak smakuje durian?…
Czytaj więcej

Zaduszkowe smakołyki – pańska skórka i turecki miodek

W naszym kraju tradycją jest, że święta oznaczają przesiadywanie w towarzystwie rodziny za stołem. Każde święto ma jakieś związane z nim specjały, które podawane są tylko (lub przynajmniej głównie) z jego okazji. Ale czy oby na pewno każde święto? Jak to jest ze świętem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym? W niektórych krajach praktykuje się wspólne…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Limoncello

Każdy kto kiedykolwiek był na Sycylii wie, że najsłynniejszym trunkiem pochodzącym z tej wyspy jest limoncello przygotowane z tamtejszych cytryn dojrzewających w pełnym włoskim słońcu. Ja niestety na Sycylię jeszcze nie trafiłam, ale nie znaczy to, że nie udało mi się skosztować tej włoskiej specjalności. Nie ma większego problemu ze spróbowaniem nalewki w restauracjach czy zakupem…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Cantuccini (Biscotti di Prato)

Przy okazji swoich podróży staram się zawsze spróbować czegoś typowego dla kuchni danego miejsca. Będąc w Rumunii próbowałam mamałygi, na Litwie jadłam kołduny, w Izraelu punktem obowiązkowym był hummus i falafel, w Szwecji zjadłam kiszonego śledzia… Jako że obecnie ze względu na podróż służbową jestem we Francji – z rozkoszą próbuję tutejszych deserów. Od niedawna…
Czytaj więcej

Sójka Mazowiecka 2014

Tym razem coś z zupełnie innej beczki – kulinarnej :) Dzisiaj po raz ósmy odbył się w Cegłowie festyn pod nazwą Sójka Mazowiecka 2014. Na festynie pojawili się mieszkańcy Cegłowa i okolic. Imprezę rozpoczęli o godz. 13:00 lokalni artyści, ale oficjalne otwarcie miało mieć miejsce dopiero o godz. 16:00. Otwarcie opóźniło się ze względu na konieczność poczekania…
Czytaj więcej

Close