Niemcy: Reichstag

Dzień 1: 30 kwietnia 2016 cz. 3/3

Jak już wspominałam w poprzedniej części relacji, jeszcze przed wyjazdem do Berlina zarezerwowaliśmy wizytę w Reichstagu – gmachu parlamentu, w którym obraduje Bundestag. Chodziło nam o zobaczenie tamtejszej niezwykłej kopuły. Byłam z siebie dumna, że dzięki zapobiegliwości uda się nam uniknąć wielogodzinnego oczekiwania w kolejce po pozwolenie na wstęp. Jednak radość była przedwczesna, bo nasza wizyta miała się odbyć o takiej porze, że nie była możliwa. Teoretycznie powinniśmy być wtedy w drodze powrotnej na dworzec autobusowy… Rezerwacja przepadła. Cóż pozostało na miejscu? Albo Reichstag odpuścić, albo… postać w kolejce :D Nogi bolały, ale twardo wytrzymaliśmy ponad godzinne oczekiwanie.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (3)

Po krótkiej przerwie w hotelu z powrotem wylądowaliśmy w centrum. Do planowanego wejścia do Reichstagu pozostawało nam wciąż trochę czasu, więc postanowiliśmy trochę się pokręcić po dzielnicy rządowej. I tak trafiliśmy pod dwie interesjące, nowoczesne bryły Paul-Lobe-Haus i Marie-Elisabeth-Luders-Haus. Budynki te znajdują się na przeciwległych brzegach rzeki – ich położenie jest symboliczne. Właśnie  tym miejscu przebiegała granica między Berlinem Wschodnim i Zachodnim.

W Paul-Lobe-Haus znajdują się biura poselskie i sale posiedzeń. Swą nazwę miejsce to zaczerpnęło od nazwiska ostatniego przewodniczącego Reichstagu w latach 1920-1932. W Marie-Elisabeth-Luders-Haus znajduje się trzecia na świecie pod względem wielkości biblioteka. Zbiory tego miejsca liczą już ponad 1,3 miliona tomów. Miejsce to zaczerpnęło swą nazwę od nazwiska polityk walczącej o prawa kobiet. Wewnątrz znajduje się pomnik poświęcony ofiarom muru berlińskiego i zachowany oryginalny fragment tej bariery. Obie budowle są ze sobą połączone dwoma mostami przerzuconymi nad Szprewą.

Białe krzyże na barierce przy rzece przypominać mają śmierć tych osób, które próbowały przeprawić się na drugi brzeg.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (1)

Spacerując wokół Reichstagu widzieliśmy również siedzibę kanclerz Niemiec – Angeli Merkel.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (2)

W końcu zniecierpliwieni oczekiwaniem zdecydowaliśmy się spróbować wejść do Reichstagu nieco wcześniej. Nikt nam nie robił problemów i po chwili poddani zostaliśmy kontroli bezpieczeństwa podobnej do tej na lotnisku. Różnica polegała tylko na tym, że nie trzeba było zdejmować pasków, zegarków itp. Pan sprawdzający dowody osobiste jak tylko zobaczył, że jesteśmy z Polski, zaczął rzucać polskie słówka, które zdążył już w swojej pracy poznać. Każdy podchodził do nas niesamowicie miło i otwarcie. A kobieta, która odpowiadała za bagaże na taśmie, aż się zdziwiła, że nie mam ze sobą telefonu komórkowego. Chyba musiał być to dla niej szok, ale szybko wyjaśniłam, że nie jestem w tych czasach wyjątkiem i mój telefon schowany jest po prostu w plecaku niesionym przez męża. Uśmiechnęła się szeroko i puściła nas dalej. Chwilę poczekaliśmy, aż uzbiera się grupka i już wchodziliśmy po schodach. Zostaliśmy zaraz przekazani innemu pracownikowi, który obsługiwał windę i po kilku sekundach byliśmy na górze.

Przy wyjściu z windy można wypożyczyć darmowy audoguide – przewodnik dostępny jest również w języku polskim. Przez jakieś 20 minut można posłuchać o ciekawostkach dotyczących tego miejsca oraz roztaczającej się z góry panoramy. Można tam też zgarnąć kilka broszurek informacyjnych – również po polsku! Nie tracąc czasu, zaraz zaczęliśmy oglądać kopułę. A było na co popatrzeć.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (4)

Reichstag został zniszczony w wyniku wojny. Odbudowany gmach łączy obecnie starą formę z nowoczesnymi elementami, ale budowla już wcześniej miała widowiskową kopułę. Można się na nią dostać dzisiaj z tarasu położonego nad piętrem frakcji. Średnica kopuły wynosi 40 metrów, a jej szczyt znajduje się na wysokości 54m licząc od poziomu ulicy.

Reichstag i okoliczne budynki wyposażone są w liczne ekologiczne rozwiązania. Światło dzienne dociera do sali dzięki lustrzanemu stożkowi w kopule. W stożku tym złożonym z 360 luster umieszczona jest także instalacja do odzysku ciepła. Ciepło uzyskane z wentylacji sali wykorzystuje się do ogrzewania budynku.

Na południowym dachu znajdują się panele słoneczne dostarczające energię elektryczną. Używane są tam również elektrociepłownie blokowe zasilane olejem rzepakowym.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (8)

W dole widać salę plenarną, w której odbywają się zgromadzenia posłów.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (9) Z góry kopuły roztacza się niesamowita panorama na cały Berlin. Widać stamtąd między innymi Bramę Brandenburską oraz Sony Center z widowiskowo podświetlanym wieczorową porą dachem.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (5) Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (7)

Tak naprawdę mieliśmy sporo szczęścia z tą wizytą. Wchodziliśmy na kopułę, gdy było jeszcze jasno, natomiast schodziliśmy, gdy zapadł już zmrok. Mogliśmy podziwiać ten cud architektoniczny w dwóch różnych wersjach, ponieważ gdy zrobiło się ciemno, kopuła została oświetlona. I widoki z góry również były jeszcze ciekawsze.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (11)

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (10)

Taras na dachu i kopuła dostępne są dla zwiedzających w godzinach 8:00-24:00, ostatni wstęp jest o 22:00.

Na górze zabawiliśmy dość długo, ale pora była w końcu się zbierać. Trzeba było w końcu odpocząć – noc spędzona w autobusie powoli dawała się nam we znaki. W drodze powrotnej podziwialiśmy jeszcze podświetloną Bramę Brandenburską…

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (12)

… oraz zajrzeliśmy ponownie do Sony Center. Miejsce to robi wrażenie już w ciągu dnia, ale dopiero wieczorem, gdy jest już ciemno, odkrywa swoje niesamowite piękno. Spadochronowy dach podświetlany jest na różowo i niebiesko – efekt magiczny! Warto tak zaplanować swoją wizytę w Berlinie, żeby zobaczyć to miejsce o różnych porach dnia. Niewątpliwie jest to dosyć oryginalna atrakcja współczesnej niemieckiej stolicy.

Berlin 2016 dzień 1 cz. 3 (13)

Następnego dnia czekała nas wyprawa do Poczdamu.

CDN.

Niemcy: Poczdam w jeden dzień (część I)
Niemcy: Majówki w Berlinie ciąg dalszy

Powiązane wpisy

2 Comments

  1. Anna

    Berlin ok, ale jedźmy już do Neapolu :)

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.plPodróżowisko.pl (Autor posta)

      :D Też chętnie przeszłabym już do relacji z Neapolu, bo tego Berlina jakoś „nie czuję”, ale z drugiej strony szkoda tak to przerwać… Pracuję nad ostatnimi postami, pisanie powinno już pójść z górki ;)

      Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close