Przepisy z podróży: Limoncello

Każdy kto kiedykolwiek był na Sycylii wie, że najsłynniejszym trunkiem pochodzącym z tej wyspy jest limoncello przygotowane z tamtejszych cytryn dojrzewających w pełnym włoskim słońcu. Ja niestety na Sycylię jeszcze nie trafiłam, ale nie znaczy to, że nie udało mi się skosztować tej włoskiej specjalności. Nie ma większego problemu ze spróbowaniem nalewki w restauracjach czy zakupem…
Czytaj więcej

Amiens czyli ekspresowe zwiedzanie w trakcie podróży służbowej

Amiens

Jak już pisałam przy okazji przepisu na włoskie cantuccini, jeszcze wczoraj byłam we Francji, dokładnie w Assevillers. Wylądowałam na podparyskim lotnisku Charlesa de Gaulle’a i stamtąd pociągiem TGV w ciągu niecałych 30min. znalazłam się ponad 100km dalej na stacji Haute-Picardie. Tam już czekała na mnie taksówka. Podróż służbowa. Kiedyś marzyłam, żeby dużo podróżować, ale zawsze należy uważać…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Cantuccini (Biscotti di Prato)

Przy okazji swoich podróży staram się zawsze spróbować czegoś typowego dla kuchni danego miejsca. Będąc w Rumunii próbowałam mamałygi, na Litwie jadłam kołduny, w Izraelu punktem obowiązkowym był hummus i falafel, w Szwecji zjadłam kiszonego śledzia… Jako że obecnie ze względu na podróż służbową jestem we Francji – z rozkoszą próbuję tutejszych deserów. Od niedawna…
Czytaj więcej

IV Miński Zlot Pojazdów Zabytkowych „WARKOT 2014”

W jednym z wcześniejszych postów wspominałam już, że fascynują mnie stare samochody. Marzyłam kiedyś, żeby mieć takie własne, niewielkie zabytkowe autko, ale jako że prawo jazdy jest dopiero w planach, z marzenia tego tymczasowo zrezygnowałam. Jednak ostatniego słowa w tym temacie jeszcze nie powiedziałam, więc może za kilka lat stanę się właścicielką zabytkowej Syrenki lub…
Czytaj więcej

Włochy: Najbardziej magiczne miejsce w Rzymie

20.01.2014 i 21.01.2014 – DZIEŃ 3 cz. 2 i powrót Na pytanie o moje ulubione i najbardziej magiczne dla mnie miejsce w Rzymie mogę odpowiedzieć bardzo szybko. Plac przed siedzibą Kawalerów Maltańskich na Awentynie. Ale po kolei. Wprost spod piramidy udaliśmy się na poszukiwanie jednego z najbardziej magicznych miejsc Rzymu. Przynajmniej takie były moje oczekiwania. Idąc…
Czytaj więcej

Włochy: Koloseum w deszczu

20.01.2014 – DZIEŃ 3 – cz. 2 Po wyjściu z Forum Romanum zrobiliśmy sobie krótką przerwę na odpoczynek. Słońce cudownie przygrzewało, miło było usiąść i chwilę odetchnąć. Dało się odczuć w Rzymie te kilkanaście stopni na plusie. Włosi chodzili opatuleni ciepłymi kurtkami i w kozakach. My z kolei siedzieliśmy na schodkach na krótki rękaw łapiąc…
Czytaj więcej

Włochy: Forum Romanum

Wracając do relacji z Rzymu… 20.01.2014 – DZIEŃ 3 – cz. 1 20 stycznia nadszedł ostatni dzień naszego pobytu w Rzymie… jako wisienkę na torcie zostawiliśmy sobie na koniec dwie najbardziej charakterystyczne rzymskie atrakcje – Forum Romanum i Koloseum. Dzień rozpoczęliśmy jednak wczesną wizytą na targu eskwilińskim zwanym targiem multietnicznym. Z naszego hotelu do targowiska…
Czytaj więcej

Watykan: Z wizytą u papieża

19.01.2014 – DZIEŃ 2 – cz. 2 Do pierwszej części relacji z drugiego dnia w Rzymie zapraszam tutaj – Najważniejsze atrakcje Rzymu – powtórka za dnia. Z Piazza del Popolo skierowaliśmy się do najbliższego metra, by podjechać do Watykanu. W planach mieliśmy uczestniczenie w Aniele Pańskim prowadzonym przez papieża Franciszka. Tłum w metrze mnie przeraził. Nie…
Czytaj więcej

Włochy: Najważniejsze atrakcje Rzymu – powtórka za dnia

19.01.2014 – DZIEŃ 2 – cz. 1. Cudownie jest spać w styczniu przy otwartym oknie :) Ranek niestety przywitał nas niezbyt przyjemną aurą. Było chłodno, mgliście i deszczowo. Czy wspominałam już może, że nie mamy coś ostatnio na wyjazdach szczęścia do pogody? Jednak nie przylecieliśmy do Rzymu, żeby siedzieć w hotelu, więc po szybkim śniadaniu…
Czytaj więcej

Włochy: Rzym zimą? Czemu nie!

18.01.2014 – DZIEŃ 1 Nigdy nie sądziłam, że to właśnie w Rzymie poczuję się jak w domu. Nie spodziewałam się, że tak będę tęsknić za tym miejscem i planować kolejne i kolejne powroty do tego wyjątkowego miasta… W Rzymie po raz pierwszy byłam baaardzo dawno temu, minęło już chyba 14 lat od mojego pierwszego spotkania…
Czytaj więcej

Mały „potwór”

Tym razem wyprawa nie była daleka. Ze względu na moje dawne zainteresowania, wykształcenie i wykonywany zawód, zwracam szczególną uwagę na otaczający mnie świat flory i fauny. Będąc na zagranicznych wyjazdach zawsze przypatruję się roślinności występującej w danym miejscu. Szukam różnych ciekawostek, szczególnie takich, które nie występują w naszym naturalnym środowisku. Tym razem zaskoczyła mnie nasza rodzima flora….
Czytaj więcej

Close