Tag Archive: Sri Lanka w styczniu

Plan podróży po Sri Lance – styczeń 2015

Sri Lanka była moim marzeniem już od dawna – udało mi się je zrealizować w styczniu 2015 roku. Poszczególne fragmenty relacji z wyprawy na trasie Polska – Serbia – Zjednoczone Emiraty Arabskie – Sri Lanka – Węgry znajdziesz pod linkami poniżej. Może nasz plan podróży po Sri Lance przyda się…
Czytaj więcej

Co warto przywieźć ze Sri Lanki, czyli kilka słów o pamiątkach

Zapewne większość z osób odwiedzających tego bloga przywozi ze swoich mniejszych bądź większych podróży coś, co będzie przypominało dane miejsce. Ja do takich osób jak najbardziej należę, a szczególnie upodobałam sobie miejscowe rękodzieło. Z każdej wyprawy przywożę masę wspomnień, mnóstwo zdjęć ale także i trochę tak zwanych kurzołapek. Miło po…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Ostatnie chwile na wyspie

Ostatnie spojrzenie na ocean, ostatnie lankijskie jedzenie, ostatni przejazd z Kusumsiri. Ostatnie zwiedzanie i żal, że trzeba już wracać. Na koniec czekała nas miła niespodzianka ze strony mieszkańca wybrzeża – dostałam piękną muszlę porcelanki. I jak przez cały wyjazd nic mi nie zaszkodziło, przytrułam się na lotnisku… Dzień 13 i…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Wylęgarnia żółwi w Kosgodzie

Nie sądziłam, że kiedykolwiek dane mi będzie potrzymanie maleńkiego żółwika na dłoni. Coś takiego przeżyć można w wylęgarni żółwi w lankijskiej Kosgodzie. Jeśli wierzyć w zapewnienia osób prowadzących to miejsce, żółwie rzeczywiście są chronione. I w obecnych czasach niestety wciąż tej ochrony potrzebują. Dzień 26.01.2015, część 5/5 Słyszeliście kiedykolwiek o…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Fish SPA i River safari w Balapitiya

 Słyszeliście kiedyś o river safari w Balapitiya? To nic innego, jak przyglądanie się z łodzi okolicznej przyrodzie. Wśród lasu namorzynowego zobaczyć można małpy, warany, najróżniejsze ptactwo, a nawet ponoć krokodyle. Przy okazji załapać można się też i na rybi pedikiur zwany Fish SPA! I podejrzeć, w jaki sposób uzyskuje…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Kopalnia kamieni szlachetnych i magiczne maski

 Sri Lanka słynie z herbaty, ale znana jest także dzięki wydobyciu kamieni szlachetnych i półszlachetnych. W trakcie wizyty na wyspie można zajrzeć nie tylko do sklepów z błyskotkami, ale także i na teren kopalni. Do środka nie weszliśmy, ale dokładnie zapoznaliśmy się z procesem wydobycia.  Będąc na południu nie…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Rafa koralowa i naciąganie „na żółwia”

 Przed wyjazdem przeczytałam, że u wybrzeży Cejlonu można podziwiać w niektórych miejscach rafę koralową. Niestety nie jest ona zbyt spektakularna, ale można liczyć na obecność ryb. Tylko raz mieliśmy okazję przekonać się, jak wygląda rafa koralowa na Sri Lance. Dzień 12, 26.01.2015, część 2/5 Jako że w trakcie pobytu…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Młode pary w kolonialnym Galle

 Czy jakieś miasto Sri Lanki skradło moje serce? Tak! Miasta Cejlonu nie wyglądają za specjalnie, ale jest jedno takie miejsce, które mnie urzekło. Kolonialny styl Galle tak bardzo przypadł mi do gustu, że żałowałam, że nie zostaniemy w nim dłużej. Ale nie tylko mi tak się tam spodobało –…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Fabryka herbaty i degustacja naparów

 Być na Sri Lance i nie zobaczyć procesu produkcji herbaty? Nie ma takiej opcji! Szczególnie że fabryki herbaty zwiedza się za darmo, miło widziany jest jednak na koniec jakiś zakup w miejscowym sklepiku. Dzień 11, 25.01.2015, część 2/2 Wreszcie mogliśmy przyjrzeć się procesowi produkcji herbaty. Być na Sri Lance…
Czytaj więcej

Sri Lanka: O tym, jak pierwszy raz w życiu widziałam wieloryba

Jest na świecie kilka miejsc, w których podziwiać można w środowisku naturalnym wieloryby. Jednym z takich miejsc jest właśnie Sri Lanka. Będąc w okolicy Mirissy można wybrać się na podglądanie tych ogromnych stworzeń. Wielorybom u wybrzeży Sri Lanki często towarzyszą też delfiny i latające ryby. Dzień 11, 25.01.2015, część 1/2…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Zasłużony relaks. W deszczu… Plaża w Mirissie.

Po kilku dniach napiętego grafiku zwiedzania Sri Lanki, przyszła pora na dłuższą chwilę relaksu. Plaża w Mirissie nadawałaby się do tego idealnie, gdyby nie… deszcz. Mieliśmy zaznać kąpieli w oceanie i słońca na piasku, ale aura miała dla nas inne plany. To był jedyny dzień, kiedy padało.  24.01.2015 – dzień…
Czytaj więcej

Sri Lanka: Znów nad oceanem

Tissamaharama specjalnego wrażenia na nas nie zrobiła, więc dość szybko uporaliśmy się z jej pobieżnym obejrzeniem. Tempo było w sumie wymuszone – jako że przy obchodzeniu świętych miejsc wymagane jest zdjęcie butów, gorące podłoże parzyło niesamowicie stopy. Wieczór spędziliśmy nad oceanem. Do wybrzeża zbliżała się burza – takiego koloru nieba jeszcze…
Czytaj więcej

Close