Tag Archive: zwiedzanie Tajlandii

Kambodża / Tajlandia: Kierunek wyspy!

Dzień 13, 24.11.2016 cz. 1/2 Z kierowcą tuk tuka, z którym dnia poprzedniego pojechaliśmy na pola śmierci Choeung Ek, umówieni byliśmy na 6:00 rano pod naszym hotelem. Mimo tego, że dzień wcześniej podaliśmy sobie ręce na znak zawarcia umowy, obawiałam się trochę czy mężczyzna ten faktycznie dotrzyma słowa. Poprzedniego dnia…
Czytaj więcej

Tajlandia: Targ w Phitsanulok

Dzień 7, 18.11.2016 część 1/2 Wyjazd jeszcze nie dobiegł do połowy, a ja już rano nie mogłam zwlec się z łóżka. Może po przylocie należało początkowo zwolnić nieco tempo i udać się na kilkudniowy odpoczynek? Nieee… To nie w naszym stylu. W końcu do ruszenia zadka zmotywowała mnie wizja kolejnego…
Czytaj więcej

Tajlandia: Nocny pociąg

Dzień 6, 17.11.2016 część 2/2 Po zwiedzaniu ruin Ayutthayi z biletem na pociąg w ręku nie mieliśmy za bardzo co ze sobą zrobić. Skoro obok dworca nie ma żadnych atrakcji, to co może być atrakcją samą w sobie w Tajlandii? Tajskie jedzenie! Tanie (chociaż często nie aż tak tanie jakby…
Czytaj więcej

Tajlandia: Spacerem po moście nad rzeką Kwai

Dzień 5, 16.11.2016 część 1/2 Po raz kolejny zdecydowaliśmy się skorzystać z gotowej wycieczki. Tym razem padło na wyjazd do Kanchanaburi. Jak dnia poprzedniego wszystko było świetnie zorganizowane, tak tym razem organizacja pozostawiła nieco do życzenia. Przedstawicieli firmy, w której wykupiliśmy wycieczkę – Sun Express – spóźnił się 20 minut. W…
Czytaj więcej

Tajlandia: Dumnoen Saduak – pływający targ

Dzień 4, 15.11.2016 część 2/3 Po „train market”, czyli targu rozłożonym wzdłuż torów, po których regularnie przejeżdżają pociągi, przyszła pora na pływający targ – kolejną z najbardziej charakterystycznych dla Tajlandii atrakcji. Przejazd busem między Mae Klong, a Dumnoen Saduak trwał raptem jakieś 30 min. Na miejscu czekały już inne grupy,…
Czytaj więcej

Tajlandia: Train market

Dzień 4, 15.11.2016 część 1/3 Jeśli sądziłam, że po podróży już jest wszystko w porządku, to bardzo się pomyliłam. Organizm tylko pozornie przestawił się na nowy czas. Niesamowity ból głowy i nieopanowana chęć do spania zmusiły mnie do krótkiej wieczornej drzemki w trakcie przygotowywania się na kolejny dzień. Zasypiałam na…
Czytaj więcej

Tajlandia: Loy Krathong – Święto Świateł

Dzień 3, 14.11.2016 część 3/3 Niby było już późno, wciąż nie odzyskaliśmy pełni sił po długiej podróży i pierwszych wrażeniach, jednak żal było przesiedzieć wieczór w hostelu. Szczególnie że niedaleko nas odbywał się widowiskowy festiwal. Raz do roku Tajowie obchodzą Loy Krathong – Święto Światła. Gdy rezerwowałam przeloty, zupełnie nie…
Czytaj więcej

Tajlandia: O tym, jak to nakarmiło nas wojsko…

Dzień 3, 14.11.2016 część 2/3 W drodze spod Golden Mountain natknęliśmy się na biały, ośmioboczny budynek starego fortu. Niewielki Pom Mahakan – bo tak nazywa się ta cytadela – jest jednym z dwóch ocalałych bastionów broniących niegdyś starego ufortyfikowanego miasta. Drugi znaleźć można prawie w linii prostej na zachód, nad…
Czytaj więcej

Tajlandia: Bangkok – miasto tysiąca świątyń i… naciągaczy

Dzień 3, 14.11.2016 część 1/3 Bangkok jest miastem, w którym zobaczyć można całe mnóstwo świątyń (oficjalnie – około 40 000!). Liczbie tych budowli dorównuje chyba także liczba tuk tukowych naciągaczy polujących na zawartość portfeli przyjezdnych. Postanowiliśmy przekonać się na własnej skórze, jak wygląda jeden z najpopularniejszych sposobów na zarobek na…
Czytaj więcej

Tajlandia: Robaczywa kolacja

Dzień 2, 13.11.2016 cz. 2/2 Co to jest: skacze, pełza lub zupełnie nie rusza się czekając na przeobrażenie? Nasza kolacja pierwszego dnia w Tajlandii! Jadłam w Bangkoku robale. Nie wiem zupełnie co gorsze – czy to, że nie czułam obrzydzenia, czy to, że mi nawet smakowały :) Ale po kolei….
Czytaj więcej

Close