Co powiesz na Hobbition wiosną? Nowa Zelandia to ta część świata, do której wiele osób chciałoby polecieć, ale niestety ciężko o tańsze loty w tamte strony. Trafienie rozsądnej cenowo okazji nie jest jednak niemożliwe!
Oto właśnie nadarza się nie lada gratka – lot z Berlina za nieco ponad 2500 zł w dwie strony w bardzo dobrym terminie!
W związku z tym, że Nowa Zelandia leży na południowej półkuli, pory roku są tam przestawione względem naszych. Gdy u nas zima zbliża się wielkimi krokami, tam tylko czekają na lato! Ciekaw szczegółów? Informacje znajdziesz poniżej! W systemie rezerwacji China Southern dostępne jest kilka terminów – moja propozycja obejmuje 11 pełnych dni na miejscu po odliczeniu czasu trwania podróży. Lot w obie strony odbywa się z 2 przesiadkami, jednak cała podróż znajduje się na jednym bilecie – w razie spóźnienia na którymkolwiek z odcinków, linia lotnicza zorganizuje Ci alternatywny transport.
Lot:
- Termin: 15 – 28 listopada 2018
- Wylot z: Berlina (Tegel)
- Lot do: Auckland, Nowa Zelandia
- Linia lotnicza: China Southern
- Cena biletów w dwie strony: 2535 zł
W cenę biletu wliczony jest bagaż podręczny o sumie wymiarów nieprzekraczającej 115 cm i wadze 5 kg oraz bagaż rejestrowany o wadze maksymalnej 20 kg. Wliczone są również posiłki na pokładzie oraz – na dłuższych odcinkach podróży – rozrywka pokładowa.
Polaków na pobyt w celach turystycznych do 90 dni obowiązuje ruch bezwizowy. Pozwolenie na wjazd przyznawane jest przez urzędnika imigracyjnego na lotnisku. Twój paszport musi być ważny jeszcze przynajmniej przez 3 miesiące od planowanej daty opuszczenia Nowej Zelandii. Więcej informacji konsularnych znajdziesz na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Noclegi
Obawiasz się, że noclegi na miejscu są bardzo drogie? Tak źle nie jest! Najtańsze (ale i tak dobrze oceniane) pokoje dwuosobowe można zarezerwować za ok. 50 zł za noc za osobę.
Wynajem samochodu
Potrzebujesz samochodu? Auto na lotnisku w Auckland wynajmiesz już za 65 zł za dobę. W cenę wliczeni są dodatkowi kierowcy!
______________________________________________________________________________________
Oferta zawiera linki do stron Esky, Booking oraz Rentalcars. Dokonując zakupu za ich pośrednictwem wspierasz rozwój bloga.

Rocznik 86. Zarażona podróżniczym bakcylem od ponad 25 lat, raczej bez szans na wyleczenie. Lubiąca ciepełko miłośniczka Azji Południowo-Wschodniej oraz paradoksalnie… Islandii. W wolnej chwili zajmuje się swoimi pozostałymi pasjami jakimi są rośliny owadożerne oraz amatorsko fotografia.
Do Nowej Zelandii można upolować niezle loty również z PL. Lotem do Tokio i AirNZ do Auckland. Ew. Emirates z przesiadką w Dubaju. Dla mnie najfajniejsze połączenia to te przez Singapur, można upolować fajny bilet przez Frankfurt z lotem Singapore Airlines, jak dla mnie te linie są super. Przy tak długim locie warto zwrócić uwagę na wielkość bagażu, bo pewnie polecimy na nieco dłużej niż dwa/trzy tyg. Przy 12/10h różnicy czasu i zmianie pory roku chwile zajmuje aklimayzacja. Jest jeszcze jedna ważna sprawa związana z NZ pod żadnym pozorem nie możemy zabierać leków zawierających pseudoefydrye. Jest to nielegalne. Ważna rzeczą są również zasady fitosanitarne. Nie wwieziemy warzyw owoców, itd. Miejmy to na uwadze aby nie narazić się na problemy. Niedawno wprowadzono również prawo dot kontroli urządzeń elektronicznych, gdzie za niepodanie hasła na prośbę oficera grozi nam bodajże 3000 NZD. Jeżeli opuscicie lotnisko to w zasadzie jesteście w raju :). Przy wylocie sprawdźcie ciężar i wymiary bagażu, bywa, że jest to bardzo mocno kontrolowane. Jeżeli macie jakieś pytania dot NZ piszcie śmiało :) cena 2.5tys nawet z Berlina jest na prawdę dobra. Srednio loty z PL zaczynają się od 3.5 do 5.5tys PLN. W zależności do pory roku i odrobiny szczęścia. Krótki lot trwa ok 28h długi ok 50h. Na terminalu w Singapurze są hotele, gdzie można spokojni przenocować i odpocząć przy kilkugodzinnej przesiadce. Cena zależy od ilości godzin. Można również wybrać się na basen czy do kina. Choć polecam dłuższy postój i zwiedzenie miasta. Miasto wygląda jak wyjęte z przyszłości. :)
Oj, Nowa Zelandia, my great dream :)