Lista marzeń

 

Od wielu lat realizuję już powoli moją listę podróżniczych marzeń, jednak ciągle dochodzą do niej nowe punkty. Lista może wydawać się chaotyczna, ale to dlatego, że co chwila jest aktualizowana. Wydaje mi się, że przy tej ilości pomysłów, które przewijają się przez moją głowę, ciężko będzie zaprowadzić w niej jako taki porządek ;)

  • Zobaczyć zorzę polarną (marzec 2017)
  • Odwiedzić Wioskę Muminków
  • Odwiedzić św. Mikołaja
  • Pogłaskać misia koalę i kangura w Australii
  • Odnaleźć na australijskiej plaży ząb rekina
  • Zobaczyć rafę koralową (lipiec 2014, styczeń 2015)
  • Popływać w Morzu Martwym i wytaplać się w błotku (lipiec 2014)
  • Uczestniczyć w hiszpańskiej La Tomatina
  • Napić się porto w Porto
  • Spojrzeć na panoramę Aten z Akropolu (maj 2015)
  • Zobaczyć dywan kwiatowy w Brukseli (sierpień 2014)
  • Odwiedzić Prypeć i Czarnobyl (listopad 2015)
  • Przelecieć się balonem nad Kapadocją
  • Przejechać się TGV  (wrzesień/ październik 2014)
  • Uczestniczyć w karnawale w Rio!
  • Przejechać się Trasą Transfogaraską  (wrzesień 2011)
  • Uczestniczyć w obchodach dnia św. Patryka w Dublinie
  • Przejechać się rowerem po Amsterdamie (maj 2014)
  • Spróbować wszelkich możliwych serów w Holandii (maj 2014 – sery z pesto, wasabi, ziołami, pomarańczą, wędzone, młode, stare…mmm…)
  • Zjeść tagine w Maroku (marzec 2013)
  • Stanąć ponownie na portugalskim „końcu świata” Cabo da Roca
  • Stanąć na Nordkapp
  • Przejść się po lodowcu i zajrzeć do lodowych jaskiń
  • Zobaczyć wybuch gejzeru (marzec 2017)
  • Odwiedzić Bazylikę Grobu Pańskiego w Jerozolimie (lipiec 2014)
  • Usiąść na skraju Preikestolen (maj 2012)
  • Stanąć na Trolltunga i na Kjeragbolten
  • Zobaczyć (z bezpiecznego miejsca oczywiście) wybuch wulkanu
  • Chociaż raz w życiu zobaczyć na własne oczy Angkor w Kambodży (listopad 2016)
  • Spróbować kiszonego śledzia Surstromming (2012)
  • Stanąć na dawnym południku zerowym (2012)
  • Odwiedzić znajomego w Austrii (wrzesień 2009)
  • Odwiedzić znajomego w Estonii
  • Odwiedzić znajomych w Turcji
  • Odwiedzić znajomą w Słowenii
  • Odwiedzić znajomą w Pradze
  • Zobaczyć Petrę w Jordanii (kwiecień 2017)
  • Zobaczyć: Tadź Mahal, Machu Picchu, Chichen Itza, Mur Chiński, pomnik Chrystusa w Rio
  • Spróbować kanaryjskiego rumu (karaibski też może być ;))
  • Przepłynąć się gondolą w Wenecji
  • Podziwiać panoramę Rzymu z kopuły Bazyliki św. Piotra (2000, styczeń 2014)
  • Zajrzeć przez dziurkę od klucza bramy Kawalerów Maltańskich w Rzymie (styczeń 2014)
  • Stanąć na Murze Chińskim
  • Zobaczyć egipskie piramidy
  • Zajrzeć w paszczę krokodyla (styczeń 2015)
  • Podglądać papugi w Puszczy Amazońskiej
  • Uczestniczyć w fotograficznym safari w Afryce lub Azji (safari zaliczone na Sri Lance, styczeń 2015)
  • Poopalać się na: czarnej (Wyspy Kanaryjskie, Santorini luty 2016) / różowej (Harbour Island, Bahamy; Elafonisi, Grecja lipiec 2016)  / muszelkowej / szklanej (Kalifornia) / krowiej (Goa) / oliwkowej (Hawaje) / Barking Sands Beach (Hawaje) / świecącej plaży
  • Zjeść kurczaka pieczonego na żarze z wulkanu na wyspie Lanzarote
  • Zobaczyć od środka meczet (lipiec 2009)
  • Pobyczyć się na którejś z wysp Malediwów/ Karaibów
  • W związku z powyższym rozłożyć się wygodnie w hamaku rozciągniętym pomiędzy palmami i z drinkiem w kokosie robić jedno wielkie NIC :)
  • Przejechać się na wielbłądzie po pustyni
  • Spędzić noc w pustynnym obozowisku
  • Zobaczyć skalne kościoły w Lalibeli w Etiopii
  • Spróbować świeży owoc duriana (marzec 2015 – w Polsce :))
  • Zjeść świeżo złowione owoce morza w Rock Restaurant przy plaży Michanwi Pingwe na Zanzibarze
  • Przejechać się na słoniu (styczeń 2015)
  • Zobaczyć sierociniec dla słoni w Pinnawala na Sri Lance (styczeń 2015)
  • Przymierzyć sari (styczeń 2015)
  • Uczestniczyć w zbiorach herbaty na Cejlonie (styczeń 2015)
  • Przymierzyć sari (styczeń 2015)
  • Uczestniczyć w Holi – święcie radości i wiosny w Indiach
  • Wspiąć się na wulkan (Wezuwiusz zaliczony daaawno temu ale chętnie bym to powtórzyła :))
  • Zjeść owoc opuncji (marzec 2013)
  • Poszukać bursztynów po jesiennych sztormach nad polskim morzem
  • Odwiedzić grób Piłsudskiego na Rossie (wrzesień 2013)
  • Pojeździć na nartach w Dubaju
  • Spędzić noc w Atlantis The Palm Dubai Hotel & Resort
  • Zjeść kolację w położonej najwyżej na świecie restauracji Atmosphere w Burj Khalifa w Dubaju
  • Zobaczyć kwitnące wiśnie oraz jesienne krajobrazy w Japonii
  • Pogłaskać królika i nakarmić jelenia na japońskich wyspach
  • zjeść prawdziwe sushi w Tokio
  • Zobaczyć Izrael (lipiec 2014)
  • Zwiedzić Pragę (zrealizowane niezliczoną ilość razy :))
  • Przespacerować się pomiędzy miasteczkami Cinque Terre
  • Zobaczyć lawendowe pola Prowansji i zjeść crème brûlée à la lavande
  • Zobaczyć potwora z Loch Ness
  • Stanąć oko w oko z reniferem w Norwegii
  • Przejechać się zaprzęgiem z reniferami w Laponii
  • Wziąć udział w weneckim karnawale
  • Zobaczyć kozy wspinające się na drzewa arganowe w Maroku  (marzec 2013)
  • Nauczyć się pływać, a następnie przepłynąć najwyżej położony na świecie basen w Singapurze
  • Popływać z delfinami / rekinami
  • Ruszyć w daleką wyprawę rowerową
  • Zrobić prawo jazdy, aby na wyjazdach móc cieszyć się pełną swobodą (5 grudnia 2014 :) )
  • Oktoberfest! I zamki bawarskie przy okazji, szczególnie bajkowy Neuschwanstein
  • Nauczyć się hiszpańskiego
  • Zobaczyć terakotową armię
  • Polecieć na pokładzie Dreamlinera i największego pasażerskiego samolotu świata: Airbusa A380
  • Przejechać się Pendolino (grudzień 2014, grudzień 2015, styczeń 2016)
  • Wybrać się w Tatry w szczycie kwitnienia krokusów (kwiecień 2016)
  • Skok ze spadochronem w Dubaju
  • Lot paralotnią
  • Zobaczyć Giant’s Causeway w Irlandii
  • Odwiedzić francuskie Mt. Saint Michel w czasie odpływu
  • Przejechać się psim zaprzęgiem
  • Zobaczyć najpiękniejszą drogę Irlandii – bukową aleję Dark Hedges
  • Dostać buziaka od delfina na Kubie
  • Zobaczyć jakieś swoje zdjęcie w magazynie National Geographic :)
  • Popluskać się w Błękitnej Lagunie na Malcie (październik 2015)
  • Być w każdym europejskim państwie przed 35 urodzinami
  • Bali Seawalker tour :)))
  • Zobaczyć krótki, zielony błysk zachodzącego słońca na Florydzie
  • Zobaczyć zachód słońca nad Santorini i stanąć na krawędzi kaldery
  • Podróż dookoła świata
  • Wybrać się na wrzosowiska w Mostówce (wrzesień 2017)
  • Zobaczyć wrzosowiska świętoszowsko–ławszowskie i przemkowskie
  • Zobaczyć kolejne opuszczone miasta: Oradour-sur-Glane we Francji, Poggioreale na Sycylii, Belchite w Hiszpanii
  • Wykąpać się w różowym jeziorze niedaleko Alicante
  • Zobaczyć z bliska lądujący na Sint Maarten samolot
  • Zobaczyć niebieskie ognie w wulkanie Ijen na Jawie
  • Zrobić genealogiczny test DNA
  • Przywieźć z podróży do Wietnamu tradycyjny kapelusz nón lá
  • Zobaczyć pola ryżowe w okolicy Sa Pa w Wietnamie
  • Zobaczyć świecący plankton na Malediwach
  • Wejść do jaskini Waitomo (Nowa Zelandia) oświetlanej przez robaczki świętojańskie
  • Zwiedzić Wyspę Wielkanocną
  • ZobaczyćJettegrytene – natuarlny park wodny w Norwegii
  • Spędzić noc w podwodnym pokoju The Manta Resort z wyspy Pemba w Tanzanii
  • Wrócić na Islandię
  • A jakie kraje są w strefie marzeń (jak na razie)? Najchętniej to wszystkie, ale głównie będzie to Japonia, Wietnam, Birma, Kambodża (listopad 2016), Seszele, Meksyk, Kuba, Egipt, Islandia (marzec 2017), Wyspy Owcze, Namibia, Etiopia, Gruzja, Rosja (głównie Sankt Petersburg i Moskwa), Australia i Nowa Zelandia. Marzy mi się też odpoczynek na Bali :) Ostatnio dołączyła tu także Jordania (kwiecień 2017).

Kiedyś zastanawiałam się nad spróbowaniem prażonych mrówek, koników polnych i temu podobnych „przysmaków” kuchni azjatyckiej, ale obecnie raczej nie będzie to stanowiło punktu mojej listy marzeń. Z ekstremalnych potraw jadłam co prawda kiszonego śledzia, ale na takie owadzie przekąski chyba zwyczajnie brakuje mi odwagi.  Poprzednie dwa zdania są nieaktualne. Jadłam robale (jedwabniki, świerszcze oraz pająki i skorpiona) i mam się całkiem dobrze :) Kolejny punkt odhaczony. A może powinnam zrobić również listę rzeczy, których się boję, które mnie brzydzą i powoli się do nich przełamywać? Trzeba będzie o tym pomyśleć.

Close