Prowansja? Nie, to u nas! Czyli gdzie rośnie lawenda w Polsce

Prowansja, ach Prowansja… sięgające po horyzont fioletowe pola w czerwcu i na początku lipca przyciągają nie tylko pszczoły, ale też rzesze żądnych pięknych krajobrazów turystów. Wielu przecież marzy, żeby zobaczyć ten bezkresny fiolet! Nie każdy jednak może pozwolić sobie na wycieczkę w tamte strony – bo czas, bo pieniądze, bo się zagapił, a lawenda już przekwitła… Dla wszystkich spragnionych fioletowych krajobrazów jest jednak dużo tańsza i bliższa alternatywa, bo lawendowe plantacje podziwiać można i u nas! Tylko gdzie rośnie lawenda w Polsce?

W związku z tym, że szczęście nam sprzyjało i przypadkiem znalazłam tanie bilety do Nicei w zeszłym roku, Prowansję na liście marzeń mamy odhaczoną. Jednak dla pięknych, pachnących widoków wcale nie trzeba jechać bądź lecieć aż tak daleko. Ok, powiedzmy sobie szczerze, że nigdzie poza Prowansją aż tak bajecznych i ogromnych pól lawendy (i lawandyny) się nie znajdzie, ale zdradzę Ci dzisiaj, gdzie szukać fioletów u nas w kraju. Lawenda w Polsce? Jak najbardziej! Mamy co najmniej kilkanaście miejscówek z tymi cudownie pachnącymi roślinami.

Gdzie rośnie lawenda w Polsce?

Już spieszę z informacjami. Oto mapa z dokładną lokalizacją wszystkich znalezionych przeze mnie lawendowych plantacji, poniżej zaś znajduje się spis lawendowych plantacji po województwach – nazwy gospodarstw są jednocześnie odnośnikami do oficjalnych stron lub też fanpage na Facebooku.

W tym roku mieliśmy okazję odwiedzić dwa miejsca z powyższej listy – Ogród pełen lawendy w Ostrowiu koło Krakowa oraz Lisie Pole w Bieniądzicach, kilkadziesiąt kilometrów od Łodzi. Obie plantacje zobaczyliśmy w ciągu jednodniowej wycieczki z naszego miejsca zamieszkania. Zrobiliśmy trochę kilometrów, ale było warto!

Ogród pełen lawendy – Ostrów koło Krakowa

Ogród pełen lawendy to malowniczo położona plantacja o wielkości 0,6 ha założona bodajże w 2011 roku. Co jest niezwykłego w tym miejscu? Państwo Barbara i Andrzej Olendrowie – zawodowi ogrodnicy – zasadzili swoje sadzonki na malowniczej górce w… trójkąty. Właścicielom nie można odmówić pomysłowości! Uzyskany efekt wzmocniony jest dodatkowo użyciem dwóch odmian, pośród których wije się zielona ścieżka. Mamy tu odmiany o zróżnicowanym terminie kwitnienia i barwie kwiatów. Jaśniejsza odmiana to Munstead, natomiast ciemniejsza i bardziej liczna – Hidcote Blue. Na szczycie wzniesienia podziwiać można także i inne rośliny. Berberysy, trzmieliny, różne trawy i dalej ciągnący się pas fioletowej lawendy zachęcają do przysiądnięcia na ustawionych gdzieniegdzie w cieniu drzew ławeczek. Roje pszczół uwijających się przy pracy, motyle, i delikatnie chłodzący wiatr…

Jedyne czego tu brak, to odrobina ciszy w weekendy – miejscówka jest bardzo popularna szczególnie wśród mieszkańców Krakowa i okolic. Czy jednak patrząc na zdjęcia z Ogrodu pełnego lawendy można się tej popularności dziwić? Gdy dotarliśmy na miejsce koło południa, na parkingu ustawiło się już wtedy około 50 aut. Na możliwość podziwiania pola w jako takiej samotności można liczyć chyba tylko w tygodniu, więc warto wziąć to pod uwagę. Wstęp na plantację jest płatny – wejście kosztuje 5 zł od osoby. Na miejscu można zrobić drobne zakupy – kupić coś do przekąszenia, do picia. Są też woreczki z suszem, bukieciki i różne rośliny w bardzo konkurencyjnych cenach. Za ogromną sadzonkę lawendy zapłacisz tylko 25 zł! Pole odwiedzać można od godz. 10:00 do zachodu słońca. Jeżeli masz ochotę na własną lawendową uprawę, możesz tu liczyć na fachową poradę.

Oficjalnie sezon lawendowy zaczyna się tutaj zazwyczaj koło 15 czerwca, w tym roku jednak ze względu na znaczne przesunięcie wegetacji Ogród pełen lawendy czynny jest już od 31 maja. Lawenda kwitnąć będzie zapewne koło miesiąca, ale warto się pospieszyć, ponieważ z biegiem czasu coraz więcej kwiatów będzie ścięte.

Lisie Pole – Bieniądzice koło Wielunia

W związku z tym, że mamy jeszcze do końca dnia sporo czasu, postanawiamy wybrać się na inną plantację. Warunkiem wyboru lokalizacji jest to, żeby nie nadkładać zbytnio drogi. Pada więc na Lisie Pole w Bieniądzicach pod Wieluniem – plantację stworzoną przez Hannę Kamieniecką. Założycielka Lisiego Pola po pobycie w dużym mieście zdecydowała się na powrót w rodzinne strony. I wychodzi na to, że było warto, bo jej pomysł z lawendowym polem to strzał w dziesiątkę!

Na tej założonej w 2013 roku plantacji o powierzchni 0,5 ha uprawiane są lawendy lekarskie odmian Hidcote Blue i Blue Scent oraz lawandyny – rośliny do złudzenia przypominające lawendę, ale mające nieco inne właściwości oraz bardziej wydajne pod względem przemysłowym ze względu na większą zawartość olejków eterycznych.

Plantacja ta to 23 długie na 100 metrów rzędy roślin. Jej spora zaleta? Nie ma tu tak dużej liczby osób jak w Ostrowiu. Co prawda z tyłu poprowadzona została całkiem niedawno droga szybkiego ruchu, ale dzięki ekranom akustycznym mimo wszystko zaznać tu można ciszy i spokoju. Sielskiej atmosfery dopełniają leżaki i siedziska, w których można zrelaksować się pośród uwijających się w pośpiechu pszczół oraz innych owadów chętnie odwiedzających miododajną lawendę.

Wstęp na pole jest darmowy, obejrzenie plantacji możliwe jest w weekendy w godz. 11:00 – 20:00. Nie trzeba się umawiać. Na miejscu jest mały sklepik, w którym kupić można piękne lawendowe wianki, bukieciki suszu lub pozyskiwany na miejscu hydrolat, czyli skroploną po procesie destylacji parę wodną wraz z zawartymi w niej olejkami. Mikstura taka ma zbawienny wpływ na cerę, może służyć również odstraszaniu komarów i meszek. Nie ma tu posiłków ani miejsca na nocleg, więc trzeba wziąć to pod uwagę. Samochód zostawić można pod domem właścicieli przy ulicy, a rower oprzeć o sklepik tuż przy sadzonkach lawendy.

Jeżeli miałbyś ochotę rozpocząć własną przygodę z lawendą, także tutaj możesz liczyć na miłą rozmowę i uzyskanie fachowych informacji dotyczących wymagań lawendy i pielęgnacji tej rośliny.

Zachęciłam Cię do zrealizowania marzenia o zobaczeniu niesamowitego pola lawendy w pełnym rozkwicie? I to w Polsce? Pospiesz się zatem! Rośliny wkrótce osiągną pełnię kwitnienia, za kilka tygodni nie będzie już niestety co podziwiać.

Gdzie rośnie lawenda w Polsce? Adresy plantacji

Przed wybraniem się w upatrzone miejsce koniecznie zapoznaj się z jego opisem – na stronach często podane są godziny otwarcia, a także informacja o tym, czy na wizytę należy się umawiać, czy też można przyjechać ot tak po prostu.

Dolnośląskie:
Kujawsko-pomorskie: 
Lubelskie:
Lubuskie: brak danych
Łódzkie:
Małopolskie:
Mazowieckie: 
Opolskie
Podkarpackie: brak danych

Podlaskie:

Pomorskie: 
Śląskie: brak danych
Świętokrzyskie: brak danych

Warmińsko-mazurskie:

Wielkopolskie:
Zachodniopomorskie: brak danych

 

I jeszcze jedno – nie zrywaj lawendy z pola. To kradzież!  Lawendowe pęczki kupić można na miejscu za kilka złotych. Niestety w Ogrodzie pełnym lawendy widziałam młodą kobietę, która rozsiadła się w środku plantacji, zrywała kwiaty garściami i następnie upychała je do dziecięcej czapeczki, którą schowała później w torebce. A po wszystkim jakby nigdy nic dołączyła do męża i dzieci. Na biedną nie wyglądała, więc… Czy warto najeść się wstydu dla paru złotych? Uszanujmy pracę właścicieli plantacji, nie niszczmy ich dzieła, w które włożyli mnóstwo ciężkiej pracy i swojego serca.

Znasz może lokalizację jakiejś lawendowej plantacji, której nie ma na powyższej liście? Daj koniecznie znać w komentarzu! Niech będzie to najdokładniejszy spis dotyczący występowania lawendy w Polsce! A jeśli potrzebujesz informacji na temat tego gdzie i kiedy szukać lawendy w Prowansji, też się nie zawiedziesz – zajrzyj koniecznie do relacji z naszego wyjazdu na południe Francji w lawendowym sezonie

Rocznik 86. Zarażona podróżniczym bakcylem od ponad 18 lat, raczej bez szans na wyleczenie. Lubiąca ciepełko miłośniczka Azji Południowo-Wschodniej oraz paradoksalnie… Islandii. W wolnej chwili zajmuje się swoimi pozostałymi pasjami jakimi są rośliny owadożerne oraz amatorsko fotografia.

Jak wypożyczyć samochód? Instrukcja krok po kroku

Powiązane wpisy

Booking.com

18 Comments

  1. TosiMama

    Jeszcze nie trafiłam na takie pole…

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Może masz jakieś niedaleko siebie? Lawenda jest właśnie w pełni rozkwitu, warto więc zajrzeć na taką fioletową plantację :)

      Odpowiedz
  2. Natalia

    Tak widzisz często jest, że wcale nie trzeba wyjeżdżać daleko, wystarczy się rozejrzeć. A ja, frajerka, jedyne pola lawendy widziałam w Nowej Zelandii! :)

    Odpowiedz
  3. Olka

    Ja ostatnio piękne pola lawendy mogłam podziwiać w… Bułgarii :)

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Koniecznie daj znać gdzie! Myślę coraz częściej nad powrotem w te strony – Bułgaria mnie do siebie nie przekonała za pierwszym razem, ale może warto byłoby dać jej drugą szansę. Właśnie między innymi za Twoją sprawką Bałkany coraz bardziej do mnie przemawiają :)

      Odpowiedz
  4. kasia

    A mnie nie ma :( I nie jestem jakąś efemerydą, a lawendę w tym samym miejscu uprawiam od 1996 roku. Pozdrawiam. Kasia Małecka – Skowronek, Lawenda pod Skowronkami

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Nie wiem jakim cudem Lawenda pod Skowronkami nie znalazła się na mojej mapie… To chyba jedna z najstarszych (o ile nie najstarsza) z lawendowych plantacji w naszym kraju! Ale błąd już nadrobiony, punkt zaznaczony. Mam nadzieję, że uda nam się odwiedzić Was jeszcze w tym lawendowym sezonie!

      Odpowiedz
  5. Monika

    Lawendowa Góra w Ryczołku, ok. 20 km za Mińskiem Mazowieckim w Stronę Siedlec. Plantacja powstała w tym roku

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Nie wierzę! Mamy tak blisko plantację, a ja nic o tym nie wiedziałam? :D Proszę o dokładny adres do zaznaczenia na mapie i informację w jakie dni i w jakich godzinach możliwe będą wizyty na polu.

      Odpowiedz
  6. Darek

    Nowa plantacja:Lawendowa Góra w miejscowości Ryczołek. Góra Ryczołkowska na wysoczyźnie Kałuszyńskiej.

    Pozdrawiam,
    Darek

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Po zdjęciach widzę, że plantacja zapowiada się ciekawie – będzie z tego urokliwe miejsce :) Żeby teraz tylko ładnie rosła! Lokalizację oczywiście dodaję, proszę tylko o podesłanie informacji dotyczącej godzin otwarcia dla przyszłych odwiedzających oraz dokładny adres do uzupełnienia na mapie.

      Odpowiedz
      1. Darek

        Ryczołek 1. Lawenda jest jeszcze za malutka, także zapraszamy za rok

        Odpowiedz
  7. damian

    Super to wygląda. Raz miałem okazję przejeżdżać obok kilku hektarów lawendy w okolicach Włocławka – miłe urozmaicenie.

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      A pamiętasz może lokalizację tych lawend? Może nie ma ich na liście i warto byłoby dodać info :)

      Odpowiedz
  8. Turkusowa

    Takiego wpisu potrzebowałam! Do Prowansji na razie mi nie po drodze, a lawenda w Polsce? Idealnie!

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Bliżej, taniej się dostać, potrzeba na to mniej czasu – same plusy! ;)

      Odpowiedz
  9. Danka

    W mojej okolicy rośnie sporo lawendy. uwielbiam ja w każdej postaci, na polu, w wazonie i w garderobie:-)

    Odpowiedz
    1. Monika BorkowskaMonika Borkowska (Autor posta)

      Taak? Gdzie?! Masz tam może jakieś lawendowe plantacje, które można odwiedzać a nie ma ich na liście?

      Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close