Po Małej Petrze skierowaliśmy się w stronę pustyni – kolejnym punktem miała być Wadi Rum i tamtejsze marsjańskie widoki. Naoglądałam się zdjęć w Internecie, ale to, co zastaliśmy na miejscu, mimo wszystko przeszło moje najśmielsze oczekiwania… Zanim jednak ruszyliśmy na bezdroża, czekała nas noc w pustynnym obozowisku – koniecznie chcieliśmy przekonać się, jak może wyglądać nocleg na pustyni. Dzień 7, 25.04.2017, część 3/3 Wstęp na pustynię Wadi Rum jest płatny – obecnie dla zagranicznych odwiedzających jest to 5 JOD, czyli około 30 zł, jednak mam tu kolejną dobrą wiadomość…
Czytaj dalej