TOP 5 – największe atrakcje Santorini

Santorini co roku przyciąga setki tysięcy turystów z całego świata. Wcale nie dziwię się tym wszystkim ludziom, którzy z uporem, mimo tłumów, próbują dostać się na tę wyspę, ponieważ zasłużenie otrzymała ona od UNESCO miano najpiękniejszej wyspy świata. Nam letnie tłumy za bardzo nie odpowiadały i wybraliśmy się tam w lutym 2016 roku. Jako że mija właśnie rok od naszego wyjazdu, przygotowałam subiektywne zestawienie pięciu największych atrakcji wyspy.

5. Fira

Wąskie uliczki, przy których mieszczą się liczne sklepy z pamiątkami, restauracje czy galerie jubilerów zachęcają do powolnych spacerów i odkrywania zakątków miasta. Fira leży malowniczo na krawędzi zbocza wulkanu – z wielu punktów można obserwować piękne widoki na miasto, morze i położoną niedaleko wysepkę Nea Kameni. Poniżej zabudowań znajduje się stary port, do którego dostać się można pieszo, na grzbiecie osiołka / muła lub kolejką linową. Cena przejazdu niezależnie od wybranego rodzaju transportu wynosi 5 euro od osoby w jedną stronę. Fira to stolica Santorini, zwana niejednokrotnie „brzydszą siostrą” najpiękniejszego miasta wyspy, słynnej Oi. Jeżeli w planach ma się odwiedziny w Firze oraz w Oi, lepiej nie zastanawiać się zbyt długo i na zwiedzanie udać się w podanej kolejności. Miasto jest piękne i ma swój niesamowity klimat, jeżeli jednak wpierw udacie się do Oi – Fira już Was tak nie zachwyci.

Santorini dzień 3 (27)

4. Wykopaliska w Akrotiri

Kilka tysiącleci niesamowitej historii upchnięte pod dachem na powierzchni 1,2 hektara. Wykopaliska prezentują minojskie miasto, które po kolejnym wybuchu wulkanu uległo zagładzie i już nigdy nie zostało odbudowane. Warto zobaczyć to miejsce, żeby chociaż trochę poznać burzliwą historię wyspy i jej mieszkańców. Bilet wstępu kosztował rok temu 5 euro od osoby dorosłej.

Santorini dzień 2 cz. 1 (13)

3. Pozostałości starożytnej Thiry

Drugie miejsce, w którym możecie bliżej przyjrzeć się historii Santorini. Dla pasjonatów archeologii, historii ale nie tylko. Jako że ruiny starożytnej Thiry umiejscowione są na wierzchołku góry, roztaczają się stamtąd bajeczne widoki na pół wyspy. W dole doskonale widać okoliczne wioski i miasteczka oraz czarne plaże obmywane białymi grzywami morskich fal. Poza sezonem koszt wstępu wynosił jedynie 2 euro od osoby.

Santorini dzień 3 (3)

2. Czerwona Plaża

Mój numer dwa na wyspie. Miejsce to zawdzięcza swą niewyszukaną nazwę wysokim, czerwonym klifom opadającym stromo na wąską plażę tego samego koloru. Łatwo do niej dotrzeć, jednak pamiętać należy, że zejście na samą plażę może nie być zbyt bezpieczne. Z góry osuwają się skały – głazy widoczne w wodzie znajdowały się niegdyś prawdopodobnie nieco wyżej – ale dla takich widoków koniecznie trzeba się tam wybrać! Plaża ta znajduje się na południu wyspy, podejście z parkingu do miejsca widocznego na zdjęciu zajmuje jakieś 3 minuty. W sezonie na pewno jest tam więcej osób, jednak w lutym Czerwoną Plażę mieliśmy praktycznie tylko dla siebie. Warto wybrać się tam również w porze zachodzącego słońca – jest wtedy duża szansa, że wszyscy będą na północy wyspy (gdzie – o tym przeczytacie niżej), więc spokojnie będzie można podziwiać głęboką czerwień podkreśloną ostatnimi promieniami.

Santorini dzień 2 cz. 1 (19)1. Oia

Nie mogło być inaczej. Miejsce najczęściej fotografowane, najbardziej oblegane, powtarzające się na każdej pocztówce i na każdym zdjęciu. Punkt obowiązkowy każdej wycieczki. Przy głównej ulicy Oi parkują kolejne i kolejne autobusy i wylewają się z nich liczni turyści spragnieni pięknych widoków. Teoretycznie takie miejsca mnie odstraszają, ale Oia skradła moje serce. Po pierwsze – w lutym było pusto, po drugie – widok zachodzącego gdzieś w oddali słońca oświetlającego ostatnimi promieniami to bieluteńkie miasteczko zawieszone na krawędzi kaldery wbił mi się do głowy i nigdy nie będę w stanie go zapomnieć. Zachód i widok na miasto najlepiej podziwiać z ruin dawnego zamku. Niestety wiedzą o tym wszyscy turyści przybywający na Santorini, więc w sezonie nie ma co liczyć na kameralną atmosferę. Jednak będąc tam latem, chyba byłabym w stanie się poświęcić i „przecierpieć” jakoś zgromadzone wokół tłumy. Totalna magia! W lutym było puściuteńko!

Santorini dzień 3 (50)

Na Santorini znajdzie się jeszcze wiele interesujących miejsc takich jak chociażby niewielkie miasteczko Megalochori, Biała Plaża, przepiękna plaża ze zdobionymi wiatrem klifami we Vlichadzie czy też punkty widokowe przy trasie z których widać ostre zbocza kaldery – każde ma niesamowity urok i chciałoby się wszystkie je zobaczyć. Jednak przy ograniczonych możliwościach czasowych w szczególności powyższe 5 punktów aż żal byłoby odpuścić. Więcej o Santorini możecie przeczytać tutaj.

(Visited 1 098 times, 1 visits today)
Kreta: Co zobaczyć w Heraklionie

Powiązane wpisy

14 Comments

  1. Mikołaj / Życie w podróży

    Pracując w biurze podróży często słyszę pytanie, czy warto lecieć na tydzień na Santorini. Kiedy byłem na Krecie, skorzystałem z wycieczki fakultatywnej, kosztującej ok 130 euro- całodziennej na Santorini własnie. Osobiście uważałem, że te kilka godzin na miejscu wystarczy. Widoki zjawiskowe. Czytając Twój artykuł zaczynam przekonywać się że na wyspie jest trochę więcej miejsc do zobaczenia niż te które widziałem :)

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.plPodróżowisko.pl (Autor posta)

      Kilka godzin wystarczy niestety tylko na poznanie głównych, najbardziej turystycznych miejsc. Warto wybrać się tam np. na weekend i wypożyczyć auto – można wtedy objechać całą wyspę odkrywając jej niezliczone uroki :)

      Odpowiedz
  2. Urszula

    Chciałabym się kiedyś wybrać na Santorini. I chociaż od dawna gdzieś tam chodzi za mną wizja wycieczki w to miejsce, zawsze pojawiają sie inne (ważniejsze) destynacje.

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.plPodróżowisko.pl (Autor posta)

      Przyjdzie czas i na tę wyspę ;)

      Odpowiedz
  3. chaos.w.podrozy

    Dla mnie na Santorini hitem były mniejsze miejscowości jak Pyrgos czy Emporio, tam nawet na początku września było pusto i cicho. No i Skaros. Oia niezwykle fotogenicza, a kaldera po prostu zachwyca!

    Odpowiedz
  4. Olka

    Santorini chciałabym w końcu odwiedzić, bo to chyba jedno z bardziej fotogenicznych i częściej fotografowanych miejsc w Grecji. Akurat kraj ten mamy jeszcze bardzo mało zjeżdżony, więc będzie szansa nadrobić tę zaległość :)

    Odpowiedz
  5. Martynika Madagaskar

    Z pewnością w lutym jest puściutko, ale zdecydowanie zbyt wietrznie. I słońca mało, a chmur dużo.. Trudno poczuć tamtejszy „klimacik” …

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.pl

      Nam się udało go poczuć ;) Może wiać, to fakt. Ze względu na wiatr mieliśmy nawet drobne problemy z lądowaniem, ale mimo wszystko taka aura była dla nas tylko drobną niedogodnością. Z zachmurzeniem też niestety różnie bywa, ale pogoda to pogoda. W trakcie naszego wyjazdu na szczęście chmur było niewiele. I nie zakrywały całego nieba, przeważnie były to dodające malowniczości krajobrazom białe obłoki :)

      Odpowiedz
  6. follow the view

    Nam się tak spodobało, że w końcu nawet zdecydowaliśmy się na ślub w tym miejscu ;)

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.pl

      O rany… takie miejsce na tak wyjątkowy dzień? Musiało być cudownie :D Niesamowite wspomnienia na całe życie :)

      Odpowiedz
  7. Cudowne miejsca na świecie

    Santorini ^_^

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.pl

      Bajka, prawda? :D

      Odpowiedz
  8. Podróże bez ości

    Miałem okazję spędzić 3 dni na Santorini w czerwcu. W tym okresie również nie było dzikich tłumów, a dodatkowo można było popływać m.in. na czerwonej plaży. Najdłużej jednak zapamiętam piękne zachody słońca :).

    Odpowiedz
    1. Podróżowisko.plPodróżowisko.pl (Autor posta)

      Kiedyś musimy w takim razie wybrać się tam również i późnowiosenną porą :)

      Odpowiedz

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close