Tag Archive: zwiedzanie Bangkoku

Tajlandia: Do trzech razy sztuka

Dzień 17 i 18, 28-29.11.2016 Spodziewałam się, że poranny transport na lotnisko w Krabi opóźni się, jednak bus czekał na nas już przed 4:00. Kierowca ewidentnie nie był zadowolony z tak wczesnej pobudki… Na szczęście poza rzuconym kilka razy spojrzeniem spode łba nie dał nam tego odczuć w żaden inny…
Czytaj więcej

Tajlandia: Sai Yok Noi – orzeźwienie w upalne południe

Dzień 5, 16.11.2016 część 2/2 Po obiedzie czekały nas ostatnie już tego dnia atrakcje. Część osób dopłaciła za bamboo rafting, część za przejażdżkę na słoniach. My jednak w planach mieliśmy krótki pobyt przy wodospadzie Sai Yok Noi. Prosto z Kanchanaburi udaliśmy się do Camp Elephant. Za tę atrakcję od razu podziękowaliśmy, jednak nie…
Czytaj więcej

Tajlandia: Kolejny wieczór w Bangkoku

Dzień 4, 15.11.2016, część 3/3 Po powrocie z wycieczki na targ rozłożony wzdłuż torów oraz pływający market, w hostelu zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę. Przeanalizowaliśmy co możemy robić następnego dnia. Opcje były dwie – wyjazd do Kanchanaburi lub do dawnej stolicy Tajlandii – Ayutthayi. Padło na to pierwsze, ale w związku z…
Czytaj więcej

Tajlandia: O tym, jak to nakarmiło nas wojsko…

Dzień 3, 14.11.2016 część 2/3 W drodze spod Golden Mountain natknęliśmy się na biały, ośmioboczny budynek starego fortu. Niewielki Pom Mahakan – bo tak nazywa się ta cytadela – jest jednym z dwóch ocalałych bastionów broniących niegdyś starego ufortyfikowanego miasta. Drugi znaleźć można prawie w linii prostej na zachód, nad…
Czytaj więcej

Tajlandia: Bangkok – miasto tysiąca świątyń i… naciągaczy

Dzień 3, 14.11.2016 część 1/3 Bangkok jest miastem, w którym zobaczyć można całe mnóstwo świątyń (oficjalnie – około 40 000!). Liczbie tych budowli dorównuje chyba także liczba tuk tukowych naciągaczy polujących na zawartość portfeli przyjezdnych. Postanowiliśmy przekonać się na własnej skórze, jak wygląda jeden z najpopularniejszych sposobów na zarobek na…
Czytaj więcej

Tajlandia: Robaczywa kolacja

Dzień 2, 13.11.2016 cz. 2/2 Co to jest: skacze, pełza lub zupełnie nie rusza się czekając na przeobrażenie? Nasza kolacja pierwszego dnia w Tajlandii! Jadłam w Bangkoku robale. Nie wiem zupełnie co gorsze – czy to, że nie czułam obrzydzenia, czy to, że mi nawet smakowały :) Ale po kolei….
Czytaj więcej

Close