Nocowanie na dziko na Islandii. Dozwolone czy nielegalne?

Jeśli czytasz ten tekst, najprawdopodobniej oznacza to, że planujesz wyprawę na Islandię i rozważasz różne możliwości noclegowe. Zapewne na wielu stronach natknąłeś się na informację, że Islandia jest rajem dla poszukujących kontaktu z przyrodą podróżników, którzy to mogą nocować w plenerze gdzie i jak chcą. O ile pierwsza część powyższego zdania jest jak najbardziej prawdziwa, o tyle druga – już niekoniecznie. W Internecie roi się od nieprawdziwych informacji chociażby o tym, że nocowanie na dziko na Islandii jest dozwolone praktycznie wszędzie. Czy rzeczywiście? Niniejszy artykuł powstał na bazie mojej korespondencji z islandzką Agencją Ochrony Środowiska (Umhverfisstofnun).


Nocowanie na dziko na Islandii


Żeby rzetelnie wyjaśnić kwestię nocowania na dziko na Islandii, skontaktowałam się bezpośrednio z rządową jednostką kompetentną do udzielenia odpowiedzi na pytanie jak to jest z tym nocowaniem na dziko na Islandii. Kto lepiej wyjaśni sprawę, jeśli nie islandzka Agencja Ochrony Środowiska – Umhverfisstofnun?

Nocowanie na dziko na Islandii – stanowisko Agencji Ochrony Środowiska

Już jakiś czas temu natknęłam się na stronę Umhverfisstofnun, na której widniał tekst z 2016 roku wyjaśniający czy możliwe jest legalne nocowanie na dziko na Islandii. Dwa lata to przy obecnym boomie na Islandię dość długi okres, poza tym dostępne w Internecie informacje powodowały u mnie coraz większy mętlik w głowie. Jedni pisali, że nocowanie na dziko na Islandii jest dozwolone praktycznie w każdym miejscu, inni z kolei coraz częściej wspominali, że jest bezwzględny zakaz. Musiałam to sprawdzić. Z tego względu postanowiłam zaczerpnąć informacji u źródła wysyłając mail z zapytaniem o legalność nocowania na dziko na Islandii do Umhverfisstofnun, czyli islandzkiej Agencji Ochrony Środowiska. Chwilę na odpowiedź musiałam poczekać, ale oto i ona (kliknij żeby powiększyć):

Powyższa wiadomość powinna rozwiać wszelkie wątpliwości. Poniżej przedstawiam jednak na wszelki wypadek również zasady w języku polskim.


Jakie obowiązują zasady przy nocowaniu na dziko na Islandii?

Zgodnie z artykułem 22 ustawy o ochronie przyrody (60/2013) nielegalne jest spędzanie nocy w przyczepach kempingowych, przyczepach namiotowych, samochodach kempingowych (tak mini-kamperach, samochodach z namiotem na dachu jak i zwykłych osobówkach) lub podobnych poza zorganizowanymi kempingami (w tym w obszarach miejskich). Wyjątkiem są sytuacje, gdy właściciel gruntu lub posiadacz praw do danego terenu zezwoli na taką formę noclegu. Nocować na dziko na Islandii można natomiast w namiocie turystycznym, tu jednak też są pewne ograniczenia.

Namiot na obszarach zamieszkałych – o ile w pobliżu nie ma oficjalnego kempingu – rozbić można wzdłuż dróg publicznych, ale w jednym miejscu nie może znaleźć się więcej niż trzy namioty na maksymalnie jedną noc. Przedłużenie pobytu wiąże się z koniecznością uzyskania zgody właściciela gruntu (lub posiadacza praw do niego). Jeżeli planujesz rozstawienie namiotu w pobliżu domów lub gospodarstw, także musisz uzyskać zgodę – oznacza to, że w parkach, na placach zabaw czy cudzych ogrodach (tak, zdarzały się i takie przypadki), namiotu ot tak sobie legalnie nie rozstawisz. 

Wyjątkiem od reguły jest południe wyspy, gdzie policja pod koniec listopada 2017 roku wydała zarządzenie zakazujące nocowania na dziko na obszarach zamieszkałych – nawet w namiocie i tylko przez jedną noc kempingowanie na dziko nie jest dozwolone. Artykuł o tym zarządzeniu w jęz. islandzkim (tłumacz Google radzi sobie z tym tekstem w kombinacji islandzki -> angielski) znajdziesz tutaj. Których gmin dotyczy zakaz? Są to: Horna­fjord, Skaft­ar­hrepp, Myr­dals­hrepp, Rangarthing eystra, Rangarthing ytra, Asa­hrepp, Arborg, Floa­hrepp, Skeida- og Gnup­verja­hrepp, Hruna­manna­hrepp, Bla­skoga­byggd, Grims­nes- og Grafn­ings­hrepp, Hvera­gerdisbae i Olfus (zaznaczone na mapie poniżej na czerwono).

Ponadto ziemia w miejscu noclegu musi być nieuprawiana – jeśli są to grunty uprawne, również należy uzyskać zgodę. Tu jednak warto uważać, bo jeżeli w upatrzonym przez Ciebie miejscu znajdują się tabliczki z napisem “private”, “no camping” czy chociażby “overnight stay not allowed”, to nocowanie (a czasem nawet i przebywanie) na tym terenie staje się niezgodne z prawem. Właściciel ziemi ma prawo zabronić rozbijania obozowiska na swoim terenie.

Na obszarach niezamieszkałych namiot rozbić można tak na gruntach krajowych jak i prywatnych, z tymże tu też warto uważać na ewentualne tablice z zakazami i przepisy ustanowione dla danego obszaru (chociażby żółta ramka powyżej dot. zakazu na południu). Warunkiem jest, że ziemia, na której chcesz postawić namiot, nie jest uprawiana. Warto zwracać uwagę szczególnie na łąki kośne, ponieważ wygniecenie trawy wiąże się dla rolnika ze stratą wartościowej paszy na zimę dla zwierząt.

Każdorazowo należy przestrzegać zasady, żeby nie zostawiać po sobie śladów w postaci śmieci czy nawet odcisków opon. Surowo (pod groźną kilkutysięcznych mandatów) zabroniony jest off-road, obowiązkowo należy przestrzegać porządku. Mała podpowiedź: chcesz się wykąpać nocując na dziko? Użyj środków przyjaznych dla środowiska. Zawsze miej też ze sobą kilka worków na śmieci, które będziesz mógł wyrzucić np. na stacji benzynowej.

Właściciele gruntów lub praw do jakiegoś obszaru mogą zakazać nocowania na dziko, ponadto jeśli posiadają obszar kempingowy na swojej ziemi, mogą skierować do niego podróżnych i pobrać za to opłatę.



Kiedy należy uzyskać pozwolenie od właściciela gruntu lub posiadacza praw do niego?

Każdorazowo o pozwolenie na nocowanie na dziko na Islandii musisz postarać się gdy:

  • planujesz rozbić obóz niedaleko miejsc zamieszkania ludzi lub gospodarstw
  • teren, na którym chcesz zanocować to grunty uprawne
  • chcesz zostać w tym samym miejscu dłużej niż jedną noc
  • w danym miejscu są już rozstawione trzy namioty
  • chcesz spędzić noc w przyczepie kempingowej, przyczepie z namiotem, w samochodzie z namiotem na dachu, w mini-kamperze lub w samochodzie

Obszary, w których nocowanie na dziko na Islandii jest zabronione

Istnieją także obszary, na których nocowanie na dziko na Islandii jest zakazane niezależnie od powyższych reguł. To obszary chronione. Biwakowanie w plenerze w takich lokalizacjach jest surowo karane. Poniżej znajdziesz ich spis oraz wyjaśnienie, co jest dozwolone w danym miejscu.

OBSZAR NOCOWANIE NA DZIKO NA ISLANDII
Alafoss, Blabjorg a Berufjardarstrond, Bringur i Mosfellsdal, Dimmuborgir, Hverfjall/Hverfell, Kattarauga, Kirkjugolf, Seljahjallagil, Blahvammur, Threngslaborgir i okolice, Skutustadagigar, Strondin vid Stapa og Hellna, Teigarhorn Niedozwolone
Dyrholaey, Grabrokargigar i Nordurardal, Ingolfshofdi Jedynie po uzyskaniu zgody Agencji Ochrony Środowiska
Fjallabak Możesz biwakować w wyznaczonych miejscach kempingowych. Wędrowcy mogą obozować obok oznakowanych ścieżek. Poza tym kempingowanie dozwolone jest jedynie po uzyskaniu zgody Agencji Ochrony Środowiska.
Herdubreidarfridland Dozwolone w wyznaczonych miejscach. Jeśli poza – wymagana jest zgoda Environment Agency od Iceland
Myvatn, Skogarfoss, Thingvellir National Park Dozwolone jedynie w wyznaczonych miejscach
Snaefellsjokull National Park Wędrowcy i rowerzyści muszą uzyskać zgodę strażnika. Bez zgody – niedozwolone.
Vatnajokull National Park Należy korzystać ze zorganizowanych kempingów. Biwakowanie poza zorganizowanymi kempingami całkowicie zabronione jest na obszarach objętych specjalną ochroną. Są to: Jokulsargljufur, Askja, niziny Hoffellssvaedi i Heinabergssvaedi, Skaftafellsheidi, Baejarstadarskogur i Morsardalur.

Nocowanie na dziko dozwolone jest w górach Skaftafell na wysokości ponad 400 m.n.p.m. oraz przy ujściu rzeki Kjos. Z dala od kempingów i wymienionych wyżej obszarów możesz rozbić namiot na jedną noc, jednak grupy składające się z dziesięciu lub więcej namiotów muszą uzyskać zgodę strażnika.

Nocowanie na dziko na Islandii

Źródło: Umhverfisstofnun
*Po kliknięciu na mapę otworzy się ona w większej rozdzielczości w nowym oknie


Czy łatwo jest rozbić na Islandii obozowisko na dziko?

Ok, to tyle w teorii. A jak w rzeczywistości wygląda spanie pod namiotem na dziko? Czy w ogóle – nawet jeśli nie regulowałoby tego prawo – nocowanie na dziko na Islandii w dowolnym miejscu byłoby w ogóle możliwe?

  • Na Islandii pojawia się coraz więcej tabliczek z napisem “no camping”, “no overnight stay”, “private”, “overnight stay not allowed” itp. Rozbicie się w takich miejscach oznacza słone mandaty, jeśli złapie Cię policja. Taki mandat może wynieść nawet kilka tysięcy złotych.
  • Islandczycy źle postrzegają ludzi nocujących na dziko i starają się zniechęcać wszystkich chętnych na takie przeżycia – trafiliśmy nawet na napis, że nocowanie na dziko na Islandii jest prawnie całkowicie zabronione. Jest to nieco naciągane, ale faktem jest, że właściciel terenu może zabronić biwakowania na swojej ziemi.
  • Na Islandii jest wciąż bardzo mało drzew (aczkolwiek prowadzony jest proces zalesiania kraju), przez co śpiąc w namiocie nie masz żadnej bariery chroniącej Cię przed wiatrem. A ten potrafi wiać tam konkretnie.
  • Znaczne połacie terenów są ogrodzone – to własność prywatna. Bez zgody właściciela nie możesz się tam rozbić.
  • Duże powierzchnie stanowi skała, w którą nie wbijesz śledzi do namiotu, a nocowanie bez śledzi, to proszenie się o kłopoty. Wiatr może porwać Twój namiot razem z Tobą w środku.
  • Nie wolno rozbijać się na mchu, którego jest dość sporo.

Poza tym, czy stosując się do aktualnych przepisów uważasz, że nocowanie tuż przy ruchliwej drodze jest spełnieniem marzeń o kontakcie z nieskażoną islandzką przyrodą?


Kempingi na Islandii

To wszystko jest nieco skomplikowane, prawda? Jeżeli nie chcesz ryzykować otrzymania wysokiego mandatu, poza bardzo drogimi noclegami pod dachem, zostają Ci jeszcze oficjalne kempingi. Jest ich naprawdę dużo – bodajże 206 w całym kraju! Co prawda bardzo często są płatne (średnio opłata na takim kempingu wynosi ok. 2000 koron, czyli mniej więcej 60 zł za noc od osoby, plus do tego mogą mieć zastosowanie dodatkowe opłaty za prysznic, elektryczność, podatki lokalne itp.), ale znaczna ich część wyposażona jest w infrastrukturę – toalety, prysznice czy miejsce do gotowania.

Jeśli chcesz nocować na kempingach i planujesz spędzić na Islandii więcej niż 7 nocy (6-7 nocy to minimum opłacalności zakupu dla dwójki podróżujących), to rozważ kupno Campingcard. Karta taka kosztuje 159 euro i może z niej korzystać dwoje dorosłych i maksymalnie czworo dzieci w wieku do 16 lat. Campingcard wykorzystywana może być przez okres maksymalnie 28 nocy. Jednak należy podkreślić, że używanie karty kempingowej dotyczy noclegów jedynie do 15 września każdego kolejnego roku. Kartą objęte jest 41 kempingów, których lokalizację sprawdzić można na mapie dostępnej na stronie Campingcard.

W cenę Campingcard wliczone są jedynie opłaty za noclegi – karta nie zawiera podatków lokalnych czy opłat za prysznic bądź prąd (to ostatnie może kosztować ok. 1000 koron, czyli +/- 30 zł za dzień). Najwięcej kempingów znajduje się w południowej oraz północnej części Islandii. Ich lokalizację (opisową oraz zaznaczoną na mapie), a także daty otwarcia (część z nich jest całoroczna), sprawdzić możesz tutaj.

Nocowanie na dziko na Islandii

Źródło: Campingcard

Po przeczytaniu tego tekstu powinieneś mieć już w miarę pełny obraz tego, jak wygląda nocowanie na dziko na Islandii. Jeśli masz jakieś pytania, napisz je w komentarzu. Jeśli tylko będę w stanie, chętnie spróbuję rozwiać pozostałe wątpliwości.

A jeśli zamiast nocowania na dziko i kempingów wybierzesz hotele oraz guesthouse’y, to powinno pomóc Ci ocenić koszt, na który musisz się przygotować:



Booking.com


Spodobał Ci się powyższy tekst o nocowaniu na dziko na Islandii? Polub go na Facebooku lub udostępnij, może komuś się przyda! Podróżuj świadomie i uświadamiaj innych, szczególnie w sytuacji, gdy przez nieznajomość prawa możesz narazić się na wysokie kary pieniężne. A może szukasz inspiracji do zaplanowania kilkudniowego wyjazdu? Zajrzyj koniecznie do moich relacji z Islandii!

Cztery kroki do udanego urlopu: wyszukaj lot...
... zarezerwuj nocleg... Booking.com
... wypożycz samochód...
... zminimalizuj swoją odpowiedzialność w razie uszkodzenia auta i ciesz się wyjazdem!

Powiązane teksty

  1. Avatar Mariusz

    A czy normalny duży kamper też jest zakazany? W tekście użyłas słowa mini kamper.Czy to przypadek,czy duże kampery mają swoje prawa.Czy widziałaś kampery mocujące np. w zatoczkach parkingowych?

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Ogółem noclegi na dziko w jakimkolwiek aucie (czy to zwykłej osobówce, mini- czy dużym kamperze), nie są dozwolone. Dopuszczalny jest tylko namiot, ale też należy przestrzegać kilku zasad.

  2. Avatar Beata

    Wybieramy sie na Islandie po raz pierwszy. Lecimy w polowie kwietnia. Mielismy zamiar spac w samochodzie zeby troche zaoszczedzic. Po twoim artykule zaczelam szukac kempingow ale z tego co widze to wiekszosc jest zamknieta jeszcze w tym okresie. Zastanawiam sie czy po prostu nie zatrzymywac sie na tych miejscach parkingowych. Czy tam tez potrzebna bedzie kogos zgoda?

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Niestety trudno o kempingi czynne poza sezonem, mało który jest otwierany wcześniej niż w czerwcu (ewentualnie w maju). Może rzeczywiście spróbujcie się zatrzymywać na ich terenie – nie są ogrodzone, więc miejsce raczej się znajdzie, gorzej jednak może być z toaletami i prysznicami, bo te mogą być zamknięte. A jeśli chodzi o miejsca parkingowe przy drodze, to niestety mają one bardzo często tabliczki z zakazem kempingowania.

  3. Avatar Karolina

    Świetny, rzetelny wpis. Proszę tylko o uściślenie, jak to jest ze spaniem w aucie. Z prawnego punktu widzenia spanie w aucie jest zakazane, wszędzie. Wam się zdarzało spać na dziko. Czy spaliście w namiotach czy w aucie? Dacia Duster jest stworzona do spania wewnątrz po złożeniu kanapy, o czym przekonałam się robiąc 2-tygodniową objazdówkę po Islandii w 2015 roku. Praktycznie nie korzystaliśmy z kempingów, nie mówiąc już o hotelach. Zatrzymywaliśmy się w różnych bocznych drogach, zaułkach, zatoczkach itp. , jak Wy w dolinie, gdzie opisywałaś najlepsze śniadanie ze względu na piękną pogodę. Czy tam spaliście w aucie czy w namiocie? Pozdrawiam

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Niestety jeszcze tego wtedy nie wiedzieliśmy (wiem, wiem, żadne usprawiedliwienie…), ale spanie w aucie aktualnie też nie jest dozwolone :/ A to z tego względu, że często kierowcy żeby zjechać z drogi i zatrzymać się gdzieś na noc uskuteczniają surowo zabroniony off-road. My co prawda ani razu nie zjechaliśmy z wytyczonych dróżek (w tej dolince była to słabo widoczna droga prowadząca w stronę gór), ale jakby ktoś się bardzo uparł, prawdopodobnie mógłby nas ukarać. Bo tam też w samochodzie spaliśmy. Noce były bardzo zimne, więc z automatu odpuściliśmy namiot, a na dziko jak się okazało można nocować jedynie właśnie w namiocie – szkoda, że ten tekst nie powstał wcześniej, bo nam samym pozwoliłby na uniknięcie tych błędów.

      Duster rzeczywiście jest stworzony do spania w nim! Nie sądziłam, że będzie to tak wygodne. Zazdroszczę, że miałaś możliwość podróżować tak te kilka lat temu – wtedy nie było tych wszystkich ograniczeń. A teraz… No ale jak patrzę co niektórzy robią, to się nie dziwię Islandczykom, że zaostrzają przepisy. Planujesz może powrót na Islandię?

      1. Avatar karolina

        Dziękuję za odpowiedź. Oboje z moim partnerem kochamy Islandię nie mniej niż Ty. Lecimy tam kolejny raz w czerwcu. Na Twój blog natknęłam się właśnie przy okazji planowania podróży. Żałuję, że przepisy odnośnie nocowania na dziko się zmieniły (choć również się nie dziwię). Te noce spędzone w samochodzie to były nasze najlepsze wakacje!

  4. NA POCZĄTKU TEGO ROKU UDAŁO MI SIĘ DOLECIEĆ NA ISLANDIĘ, ALE MIAŁAM TO SZCZĘŚCIE, ŻE ZNAJOMI MOJEGO CHŁOPAKA MIESZKAJĄ TAM OD KILKU LAT. WIEM JEDNAK, ŻE KWESTIA NOCLEGU JEST PROBLEMATYCZNĄ ZE WZGLĘDU NA KOSZTY WARTO WIĘC SZUKAĆ TAŃSZEJ ALTERNATYWY:)

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Jak tak, była to idealna okazja na odwiedziny! Noclegi w pokojach (hotelach, guesthouse’ach) są niestety drogą sprawą. Ale dobrze, że pozostają jeszcze kempingi i wciąż jednak nocowanie na dziko nie jest całkowicie zabronione. Ale warto wiedzieć, co można, a czego nie :)

      1. Avatar daniel

        super artykuł, a orientujesz się może jak to jest ze stacją benzynową? na terenie stacji można się spędzić noc w aucie?;)

        1. Monika Borkowska Monika Borkowska

          Hmmm… Traktowałabym to na zasadzie “terenu prywatnego”, czyli spanie mogłoby być możliwe po wcześniejszym uzyskaniu zgody. Ale to tylko moja interpretacja :)

  5. Bardzo ciekawy tekst. Nie wiedziałem, ze istnieje aż tyle ograniczeń do nocowania na dziko.

  6. Jak byliśmy w październiku to prawie wszystkie kempingi były pozamykane

    1. Znaczna część kempingów zamykana jest po sezonie, czyli – tu jednak mogę się mylić – po 15 września. Aczkolwiek zdarzają się i takie, które nawet zimą są czynne. Takie zimowe kempingowanie musi być nie lada przeżyciem ;)

    2. Na pewno niezapomniana przygoda. Spotkaliśmy dużo ludzi, którzy spali po prostu na parkingach w samochodach, ale raczej takich położonych na uboczu, nie przy jedynce

  7. Avatar Wojtek

    Moniko. Jesteś „niemożliwa”. Oczywiście, w jak najbardziej pozytywnym sensie. Po raz kolejny jestem pod wrażeniem Twojego zaangażowania, rzetelności, solidności. Kłaniam się z szacunkiem.

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Po prostu staram się możliwie jak najbardziej przykładać do tego co robię ;) Teraz pozostaje tylko liczyć, że zasady już się nie zmienią… Pozdrawiam!

  8. Monika, super wpis, bardzo przydatny. Skąd ja to znam, że dopuki się czymś nie interesujemy, to wydaje się, że istnieje ogrom możliwości. Podczas szczegółowego dobierania, czy też stawania przed faktem nasze możliwości okazują się zupełnie inne…
    Potwierdzone info, które można podawać dalej. To mi się podoba ;)

    1. Monika Borkowska Monika Borkowska

      Dzięki! Miałam już trochę dość dyskusji o biwakowaniu na różnych forach i grupach (jedni twierdzili, że wolno to robić praktycznie bez ograniczeń a inni – że całkowicie jest to zakazane), więc nie pozostało mi nic innego, jak wyjaśnić sprawę u źródła ;) A warto wiedzieć, na jakich zasadach możliwe jest tam kempingowanie na dziko, bo w innym przypadku można się zdziwić kwotą na mandacie. W końcu nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem.

      1. Nieznajomość prawa szkodzi… niestety miałem już się o tym okazję przekonać. Raz jeszcze wielkie dzięki. Czekam na kolejne wartościowe wpisy ;)

Skomentuj