W Kambodży dużo czasu nie spędziliśmy, ale te kilka dni wystarczylo w zupełności do zobaczenia największych atrakcji kraju. Słynny kompleks Angkor, jezioro Tonle Sap i pływające po nim wioski, stolica – to najważniejsze miejsca, które każdy powinien odwiedzić. Do Kambodży dostaliśmy się z Tajlandii samolotem, po kraju zaś poruszaliśmy się autobusami i – w Angkor – tuk tukiem. Relację z tej podróży znajdziesz tutaj: W krainie uśmiechu Monika BorkowskaRocznik 86. Zarażona podróżniczym bakcylem od ponad 25 lat, raczej bez szans na wyleczenie. Lubiąca ciepełko miłośniczka Azji Południowo-Wschodniej oraz paradoksalnie… Islandii.…
Czytaj dalejKategoria: KAMBODŻA
Tajlandia: Utknęliśmy. Co robić w Krabi?
Do tego dnia byłam przekonana, że najgorszym lotem w moim życiu był ten na Santorini, gdy w trakcie lądowania – w momencie, gdy podwozie miało już dotknąć pasa – bujnął nami tak silnie wiatr, że pilot natychmiast zdecydowanie poderwał maszynę w górę. Cisza, jaka nastała wewnątrz po tym zdarzeniu, była wręcz szokująca. 24 listopada 2016 zmieniłam jednak zdanie. Bywa gorzej. Żeby było mało przygód – utknęliśmy. Co robić w Krabi? Dzień 13, 24.11.2016 cz. 2/2 W trakcie całego wyjazdu do lotów Qatar Airlines czy Air Asia nie miałam zbytnio zarzutów,…
Czytaj dalejKambodża / Tajlandia: W drodze na Koh Phi Phi
Z kierowcą tuk tuka, z którym dnia poprzedniego pojechaliśmy na pola śmierci Choeung Ek, umówieni byliśmy na 6:00 rano pod naszym hotelem. Mimo tego, że dzień wcześniej podaliśmy sobie ręce na znak zawarcia umowy, obawiałam się trochę czy mężczyzna ten faktycznie dotrzyma słowa. Poprzedniego dnia nie do końca wzbudzał nasze zaufanie… Dzień 13, 24.11.2016 cz. 1/2 Już obmyślałam możliwe scenariusze planów B i C, jednak po oddaniu klucza na recepcji od razu zauważyłam po drugiej stronie ulicy jego charakterystyczny niebieski skuter. Gdy tylko nas zobaczył, wystrzelił z pojazdu jak rakieta…
Czytaj dalejKambodża: Muzeum Ludobójstwa Tuol Sleng
Dzień 12, 23.11.2016 część 3/3 Nie sądziłam, że w ciągu jednego dnia uda się nam odwiedzić pola śmierci Choeung Ek, kompleks pałacu królewskiego, Narodowe Muzeum Kambodży oraz Tuol Sleng – więzienie, w którym Czerwoni Khmerzy mordowali własnych rodaków. Różnorodne miejsca dotyczące różnych fragmentów historii tak brutalnie doświadczonego kraju. Im więcej wiedzieliśmy, tym bardziej rozumieliśmy obecną sytuację w Kambodży. Tuk tukiem dojechaliśmy pod samą bramę wjazdową dawnej średniej szkoły ekonomicznej Tuol Svay Prey. Szkoła ta dnia 17 kwietnia 1975 roku, czyli raptem kilka miesięcy po objęciu władzy przez Czerwonych Khmerów prowadzonych…
Czytaj dalejKambodża: Pałac królewski w Phnom Penh – inne oblicze
Jeśli wybierzecie się kiedykolwiek do Phnom Penh, na pewno spotkacie na swojej drodze mnóstwo śmieci. To nieuniknione, ale stolica Kambodży potrafi również zachwycić niesamowitym porządkiem i dbałością o szczegóły. Gdzie można zobaczyć inne oblicze tego miasta? Oczywiście w okolicy pałacu królewskiego. Jakżeby inaczej. Piękne, wielkie świątynie, dużo zieleni, przystrzyżona trawa i żywopłoty, czysto, schludnie. Jakbyśmy przenieśli się w zupełnie inne miejsce. Dzień 12, 23.11.2016 część 2/3 Pałac wciąż był zamknięty dla odwiedzających, więc postanowiliśmy poszukać czegoś do jedzenia. Wbrew pozorom nie było to łatwe. W Tajlandii coś na ząb można…
Czytaj dalejKambodża: Pola śmierci Choeung Ek
Było pięknie, było magicznie, nawet wręcz bajkowo, jednak Kambodża to nie tylko cudowne zabytki i piękne krajobrazy. To także – a może nawet przede wszystkim – tragiczna, całkiem niedawna historia. Lata, w trakcie których słowa „lepsze czasy” czy „wolność” były tak odległe, tak nierealne, że mało kto w nie wierzył. Zresztą wiara ta była zabroniona. Będąc w Kambodży nie mogliśmy nie odwiedzić miejsc związanych z historią tego mocno doświadczonego kraju. pola śmierci Choeung Ek były naszym pierwszym celem. Dzień 12, 23.11.2016 część 1/3 Noc w autobusie minęła zadziwiająco szybko. Trzeba…
Czytaj dalejKambodża: Tradycyjne tańce khmerskie – wieczorny pokaz
Zgodnie z ustaleniami nasz kierowca Kong pojawił się punktualnie i zabrał nas na wieczorny spektakl. Ze swoją propozycją zabrania nas do Amazon Angkor Restaurant spadł nam wręcz z nieba – bardzo chciałam zobaczyć tradycyjne tańce khmerskie, ale ceny wcześniejszych opcji skutecznie nas zniechęcały. Zanim jednak nastał czas przedstawienia, udaliśmy się najpierw do warsztatu khmerskiego rękodzieła. Dzień 11, 22.11.2016 część 3/3 Na naszą własną prośbę Kong zawiózł nas do Angkor Artists – miejsca, w którym ręcznie wytwarzane są wspomniane przeze mnie przy okazji poprzedniego wpisu ozdobne pudełka wykonane z liści palmy,…
Czytaj dalejKambodża: Zwiedzanie Angkoru – ostatnie chwile
Przyszła pora na ostatnie chwile w Angkor i ostatnie świątynie z dużego kółka. Jedną z nich była Preah Khan, świątynia, w której dość szybko się zgubiliśmy… Zwiedzanie Angkoru pochłonęło nas całkowicie – Kong czasami mówił, na co uważać, ale tym razem nie ostrzegł nas, że miejsce to jest tak bardzo rozbudowane. Wystarczyła chwila nieuwagi, żeby stracić orientację. Dzień 11, 22.11.2016 część 2/3 A tej chwili nieuwagi przyczyniła się pewna polska para, którą spotkaliśmy w jednym z korytarzy. Tak się zagadaliśmy, że zupełnie zapomnieliśmy, w którą to stronę powinniśmy iść. Początkowo zwiedzanie ruin…
Czytaj dalejKambodża: Wschód słońca, Banteay Srei i senne motyle
Kolejny dzień i kolejne wrażenia. Postanowiliśmy wybrać się na wschód słońca nad Angkor zawierzając Kongowi, że wybierze dla nas najlepszą miejscówkę. Koło 4:00 zadzwoniły budziki. Zaopatrzeni w pakiety śniadaniowe z hotelu ruszyliśmy przed 5:00. Było niesamowicie ciemno i bardzo rześko, gdzieś na horyzoncie niebo rozrywane było błyskawicami. To był zły znak. Dzień 11, 22.11.2016 część 1/3 Po drakońsko wczesnej pobudce tuk tukiem pojechaliśmy nad Srah Srang. Jechaliśmy z pół godziny obserwując z niepokojem ciemne niebo, które co chwila rozbłyskało od dalekiej burzy. Jako że rześkie powietrze skutecznie nas rozbudziło, wykorzystaliśmy…
Czytaj dalej