Islandia budżetowo. Jak tanio zwiedzić Islandię? 20 wskazówek

Islandia to piękny, ale niestety i bardzo drogi kraj. Co zrobić, żeby zobaczyć jak najwięcej, ale i nie zbankrutować? Jak tanio zwiedzić Islandię? Czy jest to w ogóle możliwe?

Pragnąć zobaczyć Islandię możliwie jak najbardziej budżetowo, trzeba niestety liczyć się z ograniczeniem komfortu i rezygnacją z niektórych aktywności. Co trzeba wziąć pod uwagę, by wyjazd nie zdrenował portfela?


1. Wybierz się poza sezonem

Najlepszym terminem na wyjazd na Islandię jest okres między połową czerwca a wrześniem, jednak oznacza to także panującą tam wtedy drożyznę. Islandia ogółem do tanich krajów nie należy, ale właśnie latem ceny wynajmu samochodu czy noclegów dodatkowo rosną.

Taniej można podróżować na wyspę poza sezonem, czyli między wrześniem a czerwcem. Ceny noclegów czy wypożyczenia auta mogą spaść szczególnie zimą nawet o połowę, jednak należy liczyć się wtedy także z różnymi utrudnieniami – zamknięte są drogi w Interiorze, niektóre restauracje czy obiekty noclegowe. Warunki pogodowe mogą być bardzo trudne, co skutkować może również zamykaniem innych dróg, w tym krajowej jedynki okalającej dookoła wyspę. Zimą burze śnieżne, czy silne wiatry spychające z drogi samochody mogą być na porządku dziennym. Jednak już maj czy wrzesień mogą okazać się strzałem w dziesiątkę!


2. Leć!

Jeśli zależy Ci na możliwie jak najtańszym dostaniu się na wyspę na kilka – kilkanaście dni, tak naprawdę nie masz wyboru – pozostaje Ci lot. Polskę z Islandią bezpośrednio łączą w tej chwili jedynie loty taniej linii lotniczej Wizz Air. Do niedawna istniało także połączenie WOW Air, jednak przewoźnik ten ogłosił bankructwo.

Wizz Air operuje z baz w Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Gdańsku i Krakowie. Bilety poza sezonem można znaleźć nawet poniżej 200 zł (z Wizz Discount Club), jednak w sezonie (szczególnie w okresie lipiec – koniec sierpnia) świetną okazją będą już bilety za 400-500 zł. Pamiętaj jednak, że ceny te oznaczają podróż jedynie z bagażem podręcznym, co w przypadku Islandii (a konkretnie jej chłodniejszej i deszczowej aury) może być nieco utrudnione. Aktualne ceny bagażu rejestrowanego sprawdzić możesz na stronie przewoźnika – nie jest to mały wydatek.

Na Islandię kursują także promy, jednak jedynie z Danii i to droga i długotrwała (3 dniowa!) impreza. Opłacalne jest to tylko w przypadku dłuższych pobytów i transportu własnego samochodu – każdorazowo warto koszty lotu i wynajmu porównać do kosztu (i czasochłonności) płynięcia promem i wynajęcia na miejscu auta.



3. Wypożycz samochód

Jeśli planujesz podróżować po Islandii przynajmniej w dwie osoby i zobaczyć możliwie jak najwięcej, najbardziej opłacalną opcją będzie wypożyczenie samochodu. Jest to dużo lepsze rozwiązanie od zorganizowanych wycieczek, które są drogie i nie dają możliwości pełnego poznania kraju. Zastanów się jednak, jakiego samochodu będziesz potrzebować.

Jeśli chcesz objechać latem Islandię jedynie dookoła nie zjeżdżając z okalającej ją tak zwanej drogi Ring Road (krajowa jedynka), to naprawdę sporo kosztujący samochód z napędem 4×4 będzie zbędny. Zimą jednak może się przydać nawet na głównej drodze. Jeśli planujesz wjeżdżać latem w Interior (zimą drogi wewnątrz wyspy są zamknięte – mniej więcej od połowy września nawet do końca czerwca), nie masz wyjścia i musisz wypożyczyć auto 4×4.

Mniejsze auto to nie tylko oszczędność na koszcie wynajmu, ale także oszczędność na paliwie – mały samochód mniej spala, a paliwo na Islandii jest drogie. Litr 95tki kosztuje w przybliżeniu ok. 7 zł.

Wypożyczając samochód zrezygnuj z wypożyczenia nawigacji. Kosztuje to sporo, a przecież w obecnej dobie smartfonów dobrą nawigację można mieć w telefonie. Zainstaluj aplikację Maps.ME i ruszaj na podbój Islandii! Wiele osób korzysta także z Google Maps, jednak niestety googlowskie mapy często na wyspie mylą się pokazując przykładowo atrakcje w innych miejscach, niż rzeczywiście się one znajdują.


4. Zastanów się nad ubezpieczeniem auta

Zdecydowana większość firm oferujących na Islandii wynajem aut w ich cenę wlicza jedynie podstawowe ubezpieczenia, przy których obowiązuje wkład własny. Co to oznacza? Jeżeli w warunkach wynajmu masz wkład własny określony na poziomie np. 1000 EUR, to do takiej kwoty odpowiadasz za zniszczenia.

Niestety właśnie najczęściej w takich kwotach mieszczą się główne uszkodzenia w postaci zbitej przez kamień szyby czy porysowanego lakieru. Jeśli nie chcesz płacić za zniszczenia, zastanów się nad zakupem pełnej polisy tak zwanej zero self risk. I pamiętaj – uszkodzenie przedniej szyby może kosztować Cię nawet 500 EUR! Sprawdzone na własnej skórze! Na szczęście mieliśmy ubezpieczenie wykupione w momencie rezerwacji u pośrednika i otrzymaliśmy pełny zwrot kwoty.

O zniszczenie samochodu nietrudno nawet na głównej drodze – wystarczy kamień, który wystrzeli spod kół wyprzedzającego Cię samochodu lub silny wiatr będący w stanie podnieść różnej wielkości kamyki.

Prawie wszystko co powyżej wkładu własnego (warto jednak zwrócić uwagę na ewentualne wyłączenia!), pokrywa ubezpieczalnia. Podkreślam jednak to prawie – wyjątkiem są poważne szkody powstałe na skutek burz piaskowych, popiołu wulkanicznego oraz przejazdów przez rzeki. W przypadku takich zniszczeń możesz odpowiadać nawet do pełnej wartości samochodu.

Stąd też na Islandii spotkasz się z propozycją zakupu polisy SAAP – Sand and Ash Protection. Na wyspie jest kilka miejsc, w których występują burze piaskowe (na południu w okolicach Reynisfjary, przy Jokulsarlon oraz na północy w drodze ze wschodu do Dettifoss) – decydując się na rezygnację z zakupu bardzo drogiego ubezpieczenia SAAP uważaj szczególnie w tych miejscach. Warto pamiętać, że jeśli nie masz polisy ubezpieczającej Twój wkład własny, nawet mając ubezpieczenie SAAP odpowiadasz za zniszczenia powstałe na skutek burzy piaskowej do wysokości wkładu.

Jeśli o przekraczanie rzek chodzi, do tej pory spotkałam się tylko z jedną firmą oferującą zabezpieczającą przed skutkami zalania samochodu, jednak była ona koszmarnie droga. Nie wiesz jak przekraczać rzeki lub nie planujesz wynająć porządnego auta 4×4? Nie rób tego.

Na Islandii funkcjonują także firmy oferujące teoretycznie pełne ubezpieczenie w cenie. Polisa taka chroni Cię przed kosztami związanymi ze zbitą szybą, skutkami wiatru (i wyrwane drzwi pokryje!), zarysowaniami, a nawet skutkami burz piaskowych i popiołu. Jednak należy zwracać szczególną uwagę na ewentualne wyłączenia, którymi często są uszkodzenia podwozia czy skutki poważnych wypadków, takich jak np. dachowanie. W znanych mi firmach odpowiadasz w takiej sytuacji do kwoty 65 000 koron, czyli około 2 000 zł.

Samochody w tych firmach są droższe, jednak warto przekalkulować sobie, czy i tak nie będą bardziej opłacalne niż wypożyczenie auta w znanej sieciówce i dokupienie polisy na miejscu. Ceny ubezpieczeń znajdziesz tutaj.



5. A może autostop?

Najtańszą opcją będzie poruszanie się po Islandii autostopem, który ogółem ma się tam naprawdę dobrze. Islandia to jeden z najbezpieczniejszych i najłatwiejszych do autostopowania krajów, szczególnie jeśli o popularną południową część chodzi. W sezonie szczególnie właśnie w tej części nie czeka się długo. Dużo dłużej trwać to może np. na Fiordach Zachodnich czy na północy.

Odradzam autostopowanie zimą, gdy ruch jest względnie niewielki, a warunki pogodowe mogą być bardzo trudne. Chyba niezbyt przyjemnie byłoby stać przy drodze przy hulającej wichurze przewracającej samochody lub w śnieżycy…


6. Nie korzystaj z taksówek

Jeżeli planujesz budżetową podróż po Islandii, zapomnij o taksówkach. Są naprawdę wyjątkowo drogie! Przejazd z lotniska do centrum Reykjaviku będzie Cię kosztował krocie nawet przy współdzielonym przejeździe, więc lepiej od razu zarezerwuj auto lub sprawdź godziny odjazdów autobusów spod terminala. Jeżeli lądujesz o godzinie nie do końca zgrywającej się z autobusem (co chyba jednak nie jest możliwe), popytaj na grupach poświęconych Islandii na Facebooku – często mieszkający tam Polacy za opłatą mogą zaoferować pomoc.


7. Postaw na swoje umiejętności kulinarne

Restauracje na Islandii to bardzo droga przyjemność. Zwykła zupa w pierwszym lepszym barze kosztuje średnio 50-70 zł, także najlepiej rozważyć samodzielne gotowanie. Wiele kwater udostępnia gościom kuchnie, co znacznie ułatwia samodzielne przygotowywanie posiłków. Wystarczy tylko zrobić zakupy i już można przystąpić do sporządzenia obiadu.

Jeśli nocujesz w namiocie, na każdej stacji paliw, przy której jest sklep, bez problemu kupisz kartusze gazowe, także dobrym pomysłem jest zabranie ze sobą palnika do kuchenki turystycznej (kartuszy ze względów bezpieczeństwa z Polski nie zabierzesz ani w bagażu podręcznym, ani też w rejestrowanym).


8. Zabierz trochę jedzenia ze sobą

Lecąc na Islandię możesz zabrać ze sobą do 3 kg żywności (zakazane jest wwożenie surowego i suszonego mięsa oraz innych suszonych artykułów żywnościowych, niepasteryzowanych produktów mlecznych i surowych jajek). Co się stanie jeśli weźmiesz więcej? Może nic, a może będziesz musiał tłumaczyć się przed opuszczeniem lotniska odpowiednim służbom. Wyrywkowe kontrole podróżnych i ich bagażu pod kątem wwożonej żywności na lotnisku w Keflaviku zdarzają się.



9. Kupuj w dyskontach

Jeżeli zdecydowałeś się na samodzielne gotowanie, zakupy rób w najtańszych sklepach sieci Bonus oraz Kronan. Zdecydowanie omijaj sklepy sieci 10-11, ponieważ tam zapłacisz nawet za podstawowe artykuły dużo więcej. Czasem nawet 50%! Chciałbyś możliwie jak najlepiej zaplanować swój budżet? Zajrzyj do mojego artykułu na temat cen na Islandii. Znajdziesz tam wyczerpujące informacje nie tylko o artykułach spożywczych, ale także o parkingach, wejściówkach i wielu innych.


10. Weź swoją herbatę i kawę

Pakując plecak lub walizkę i wrzucając do nich nieco jedzenia, nie zapomnij o spakowaniu torebek z herbatą lub kawy. Co prawda w wielu miejscach możesz napić się kawy za darmo (ponoć m.in. w bankach stoją termosy do bezpłatnego użytku), jednak jeśli zechcesz się napić czegoś gorącego, a w okolicy darmowego napoju nie będzie, zapłacisz za niego nawet 15-20 zł. Za coś, co sam możesz szybko przygotować np. rano w hostelu/ hotelu lub… w samochodzie. Jeżeli nie planujesz noclegów pod dachem, może przyda Ci się czajnik samochodowy?


11. Kup alkohol na lotnisku

Jeśli miałbyś ochotę na drinka lub na piwo, nie kupuj alkoholu na miejscu. Po pierwsze – dostęp do niego jest ograniczony. Piwo, wino czy silniejsze trunki dostępne są poza restauracjami, barami i pubami (gdzie są wyjątkowo drogie) jedynie w (niewiele tańszych, ale i tak dużo droższych niż u nas) specjalnych i nielicznych sklepach alkoholowych Vinbudin. Po drugie – sklepy te otwarte są tylko przez kilka godzin.

Zakupy alkoholu zaplanuj albo jeszcze w Polsce (szczególnie jeśli lecisz z bagażem rejestrowanym, bo w innym wypadku pozostaje Ci tylko strefa bezcłowa na lotnisku) lub na lotnisku po przylocie. W strefie odbioru bagażu znajdziesz duży i bardzo dobrze wyposażony sklep, w którym ceny są nawet o 1/3 niższe niż w sklepach Vinbudin. A jeśli koniecznie chcesz wyskoczyć na piwo w trakcie pobytu, zainstaluj na telefonie aplikację AppyHour – pomoże Ci ona znaleźć puby, w których trwa właśnie Happy Hour.



12. Nocuj budżetowo

Niestety nie tylko restauracje do najtańszych nie należą. Podobnie rzecz ma się także z noclegami. Znalezienie dwuosobowego pokoju za ok. 200 zł za dobę to już spory wyczyn – nie niemożliwy, ale wyczyn. Bardziej prawdopodobne, że ceny będą kształtowały się na poziomie 300-400 zł za pokój dla dwóch osób, często ze wspólną łazienką.  Tańsze od hoteli są kwatery (guesthouse’y), ale najtańsze – nocowanie na kempingach.

Jest jeszcze (wciąż) zupełnie darmowa opcja nocowania na dziko, jednak noclegi na łonie przyrody obwarowane są licznymi obostrzeniami. Złamanie zasad wiązać się może z gigantycznymi karami mogącymi wynosić nawet równowartość kilku tysięcy złotych, dlatego też nie polecam tego rozwiązania. O zasadach dotyczących nocowania na dziko przeczytasz tutaj: Nocowanie na dziko na Islandii – dozwolone czy nielegalne?

Noclegi najlepiej rezerwować z dużym wyprzedzeniem, bo im później to robisz, tym mniejszy masz wybór, oznacza to także wyprzedanie najtańszych miejsc. Jeśli jednak nie możesz zaplanować noclegów z wyprzedzeniem, na miejscu pytaj zawsze o możliwość zniżki – czasem właściciele obiektów idą na rękę i obniżają cenę w opcji last minute. W końcu lepiej sprzedać pokój za niższą stawkę, niż nie sprzedać go w ogóle, nie? Niestety zasada ta nie zawsze ma zastosowanie w sezonie (szczególnie na południu).

Warto wiedzieć, że wiele guesthouse’ów obniża cenę noclegu gdy śpisz w swoim własnym śpiworze – pozwala to zaoszczędzić czas i pieniądze na pranie pościeli. Średnio w takich sytuacjach oszczędzić można około 10$ za pobyt za osobę.

Jeśli często nocujesz w hostelach na całym świecie, opłacalne może być także zostanie Hostelling International Member – płaci się za to bodajże 28$ na rok, jednakże członkostwo daje kilkudolarowe zniżki na każdy nocleg. Także w hostelach na Islandii – jest to bodajże 5$. Sama tego rozwiązania nie testowałam, ale może zainteresuje ono Ciebie.

Kempingi

Kempingów w kraju jest pełno. To najtańsza opcja spędzania nocy na wyspie. Pamiętaj jednak, że musisz spać wtedy albo w namiocie albo w aucie. Przy kapryśnej islandzkiej pogodzie szczególnie to drugie warte jest rozważenia. Jeśli planujesz spędzać noce w samochodzie, możesz wynająć specjalnie przystosowany do tego mini-kamper, ale taniej wyjdzie Ci wynajem np. popularnej na wyspie Dacii Duster i przystosowanie jej do spania samodzielnie. Złożone fotele z tyłu, mata samopompująca i już całkiem wygodnie możesz się przespać.

Jeśli nie chcesz spać w aucie zabierz dobry, wodoodporny namiot, ciepły śpiwór oraz koniecznie matę ograniczającą wpływ zimnego podłoża. Wszystko to możesz też wypożyczyć w wielu wypożyczalniach, ale – jako że to Islandia – ceny wynajmu niestety do niskich nie należą. Przeanalizuj, co będzie dla Ciebie bardziej opłacalne – wykupienie bagażu rejestrowanego i zabranie najpotrzebniejszych rzeczy z Polski, czy też wypożyczenie ich na miejscu.

Rozważając nocowanie na łonie natury możesz zapytać: a gdzie się kąpać?! Spokojnie. Większość kempingów wyposażona jest w prysznice (często dodatkowo płatne ok. 500 koron – 16 zł – za 5 min.), do tego w wielu miastach za 1000 ISK możesz wejść na publiczny basen, który również ma prysznice. Nielimitowane czasowo :)

Nocowanie na dziko

Nocowanie na dziko na Islandii podlega wielu ograniczeniom. Zakazane jest rozbijanie dzikich obozowisk na terenach parków narodowych, na terenach prywatnych, na ziemi uprawnej. W wielu miejscach ustawione zostały tabliczki z zakazem spędzania nocy. Za złamanie tych zakazów grozić Ci mogą nawet kilkutysięczne (w przeliczeniu na złotówki!) kary, więc nocowanie na dziko to coś, co zdecydowanie odradzam. Nigdy nie masz pewności, czy miejsce, w którym się właśnie rozbijasz, nie będzie problematyczne. Więcej o legalności nocowania na dziko na Islandii przeczytasz w tym artykule.

Couchsurfing

To bardzo popularna opcja. Jeśli jesteś zarejestrowany na portalu dla osób poszukujących kanapy u innych, nie mogłeś lepiej trafić.



13. Zwiedzaj za darmo!

Ciągle piszę tylko: drogo, drogo, najdrożej. Mam i dobrą informację bo… zdecydowana większość atrakcji Islandii jest darmowa! Widoki masz w gratisie zgodnie z zasadą, że to, co stworzyła natura, jest dobrem wspólnym. A więc wszyscy mogą z niego korzystać bez opłat.

 Opłaty dotyczą jedynie czasem parkingów (W Thingvellir, przy Seljalandsfoss) oraz wyjątkowo wejścia na Kerid (pieniądze przeznaczane są na zadbanie o teren). Płatne są za to rejsy na wieloryby, wycieczki do jaskiń lodowcowych, na lodowce, zjazd do wulkanu czy kąpiel w słynnej Blue Lagoon (o tym jeszcze wspomnę). Najdroższy jest zjazd do komory wygasłego wulkanu – w przeliczeniu kosztuje to ok. 1500 zł za kilka godzin całej wycieczki na osobę!


14. Zabierz swoją butelkę – nie kupuj wody!

Będąc na Islandii nie kupuj butelkowanej wody – woda w kranie jest tak samo dobra, także po co przepłacać za coś, co masz za darmo? Zabierz ze sobą butelkę wielokrotnego użytku (lub ewentualnie zostaw sobie butelkę po napoju kupionym na lotnisku) i napełniaj ją każdorazowo, gdy masz odstęp do kranówki lub nawet strumienia! Pamiętaj tylko, by nie pobierać wody do picia ze zbiorników z wodą stojącą.


15. Free Walking Tour

W Reykjaviku możesz załapać się na darmowe oprowadzanie w ramach Free Walking Tour.


16. Wybierz darmowe gorące źródła

Wspominałam już, że wstęp do słynnej Blue Lagoon jest płatny, prawda? Niestety bilet jest tam bardzo drogi – w zależności od wybranego pakietu kosztować może od 50 do 560 EUR. To jakieś 220 – 2500 zł! Na szczęście Błękitna Laguna to nie jedynie miejsce, w którym wykąpać się możesz w wodzie ogrzewanej naturalnie ciepłem wulkanicznym. Islandia gorącymi źródłami stoi! Mapę lokalizacji gorących źródeł znajdziesz tutaj.



17. Zabierz kartę walutową

Na Islandii praktycznie wszędzie zapłacisz kartą. Zakupy spożywcze w markecie, pocztówka w sklepie z pamiątkami, nocleg… Nawet za słynnego hot doga w Reykjaviku! Płatności plastikiem są tak popularne, że wiele osób podróżujących na wyspę nie widzi nawet nigdy gotówki, a osoby pracujące w turystyce od razu szykują terminale płatnicze. Gotówką płacić trzeba jedynie za prysznice na kempingach i przy niektórych gorących źródłach, o ile właściciel terenu życzy sobie opłaty. Jest to bardzo wygodne, prawda?

Jeżeli jednak nie masz karty walutowej, uważaj. Często banki zdzierają na prowizjach. W jednym z nich – w momencie gdy 100 koron kosztowało 3,20 zł, oskubano nas ponad 3,60 zł. Wydaje się, że nie ma tragedii, ale wyobraź sobie, że to aż 15% różnicy w cenie!


18. Parkuj na tańszych parkingach

Jeżeli musisz zaparkować w Reykjaviku, szukaj miejsca na parkingach w obszarach oznaczonych jako P3 (na grafice poniżej to kolor zielony). To najtańsze miejsca parkingowe najbliżej centrum. Są jeszcze P4 (żółte), ale to już nieco dalsze lokalizacje. Parkingi P1, P2, P3 oraz P4 płatne są od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 18:00 oraz w soboty w godzinach 8:00 – 16:00 (wyjątkowo na P4 w soboty nie płaci się). Po tych godzinach i w niedzielę pozostawienie samochodu nawet w ścisłym centrum jest darmowe. O ile oczywiście znajdziesz miejsce…

Koszt pozostawienia samochodu na najdroższych parkingach P1 (wiśniowy i różowy kolor na grafice poniżej) to 370 ISK (ok. 12 zł) za każdą godzinę, P2 (kolor granatowy) kosztuje 190 ISK (ok. 6 zł), natomiast P3 (zielony) – 190 ISK (ok. 6 zł) za pierwszą i drugą godzinę parkowania, a każda kolejna wyceniona została na 55 ISK (ok. 1,80 zł). Parking P4 to również koszt 190 ISK (ok. 6 zł) za każdą godzinę.


19. Internet? W telefonie!

Na Islandii – mimo, że kraj ten nie jest państwem członkowskim Unii Europejskiej – możesz korzystać z Internetu tak, jak w każdym kraju należącym do UE. Zamiast wydawać ok. 100 zł na kartę SIM lokalnej sieci, sprawdź dokładnie, co przysługuje Ci w ramach Twojego pakietu. Poza tym wi-fi znajdziesz w większości hoteli i guesthouse’ów, często na stacjach benzynowych, w marketach, restauracjach czy informacjach turystycznych.


20. Wybierz się na pchli targ

Jeżeli lubisz oryginalne pamiątki, koniecznie wybierz się na pchli targ lub do sklepu Czerwonego Krzyża, w którym będziesz mógł kupić np. słynne islandzkie wełniane swetry lopapeysa. Co prawda są używane, ale za to w dużo niższych cenach niż nowe w sklepach.

  • Kolaportid – Tryggvagata 19, otwarty codzienne w godzinach 11:00 – 17:00
  • punkt Czerwonego Krzyża – Laugavegur 12, otwarty poniedziałek – piątek w godzinach 10:00 – 18:00, w soboty w godzinach 12:00 – 16:00.

I na koniec – spakuj się odpowiednio. Nawet latem zabierz ze sobą czapkę, szalik, rękawiczki – może się zdarzyć, że docenisz takie drobnostki nawet w lipcu. I Twój portfel Ci podziękuje.


Spodobał Ci się powyższy tekst? Polub go na Facebooku lub udostępnij, może komuś się przyda! A może szukasz inspiracji do zaplanowania swojego kilkudniowego wyjazdu? Zajrzyj koniecznie do moich relacji z Islandii!

Chciałbyś coś uzupełnić albo o coś dopytać? Daj znać w komentarzu! Wyczerpujące kompendium informacji praktycznych znajdziesz tutaj

Cztery kroki do udanego urlopu: wyszukaj lot...
... zarezerwuj nocleg... Booking.com
... wypożycz samochód...
... zminimalizuj swoją odpowiedzialność w razie uszkodzenia auta i ciesz się wyjazdem!

Powiązane teksty

Komentarze do: “Islandia budżetowo. Jak tanio zwiedzić Islandię? 20 wskazówek”

  1. Avatar Ula

    Dopiero ci wróciłam z dwu tygodniowego objazdu Islandii. 3700 km dusterem w 4 osoby. Całkowite koszty to <3.5k\os. Obawialiśmy się spania na dziko, jednak posiadając auto 4×4 i maps me z lokalnymi drogami oraz satelitarne mapy googla na których widać zabudowania (nie zawsze aktualne) bardzo prosto znaleźć osłonięty nocleg na dziwko. Może dzięki temu że byliśmy przed sezonem i nie mieliśmy dużej konkurencji. Nigdy nie spaliśmy na zakazie ani na terenie ogrodzonym. Podczas całego wyjazdu raz spaliśmy na campingu na terenie parku narodowego i raz szukaliśmy dość długo noclegu, ale wtedy dopiero uczyliśmy się Islandii ;) 3 noce spędziliśmy też na nieczynnym campingu, które były otwieranie od czerwca. Raz przyjechał właściciel i zapytał tylko czy nie korzystaliśmy z toalet (które i tak były zamknięte) i nie robił żadnego problemu.
    Na wyspie jest dość dużo toalet i darmowych toj toi. przed sezonem były w idealnym stanie ;) Jednak gdy musisz skorzystać z toalety na łonie natury nie zostawiaj za sobą papieru toaletowego! Mimo że to celuloza często można spotkać jej resztki które naprawdę szpecą ta cudowną wyspę.
    najlepsze hot poty znaleźliśmy na fiordach zachodnich, wtedy kąpaliśmy się po 2 razy dziennie ;) Często z prysznicami i że skrzynką na wolne datki.
    Co do jedzenia polecam z Polski wziąć przyprawy, na wyspie są bardzo drogowe oraz makaron spaghetti express który gotuję się 2 minuty. Na Islandii takiego nie znaleźliśmy, a różnica w gotowaniu między 2 a 8 minutami na kuchence gdy wieje jest ogromna ;)
    I dziękujemy ci Moniko za twojego bloga! Przy pomocy twoich obszernych wpisów planowanie podróży było dużo szybsze i prostrze!

  2. Bardzo przydatne :) Dzieki za podzielenie się!

Skomentuj