Weekend we Lwowie: Pamiątki ze Lwowa – ostatnie zakupy

Pamiątki z Ukrainy? To nie tylko ludowe elementy, pięknie zdobiona ceramika i papier toaletowy z wizerunkiem Putina. Z Ukrainy można przywieźć parę kulinarnych ciekawostek. Gdy po zwiedzeniu lwowskiego skansenu doczłapaliśmy się wreszcie do centrum, zajrzeliśmy do kilku sklepików. Dzień 2, 18.10.2014 – część 3/3 W plecakach wylądowała basturma (suszona wołowina – popularna przekąska do piwa),…
Czytaj więcej

Weekend we Lwowie: Muzeum Architektury Ludowej i Życia Codziennego

Kolejnym obowiązkowym dla nas punktem na mapie Lwowa był skansen – Muzeum Architektury Ludowej i Życia Codziennego. Jako że od cmentarza Łyczakowskiego do skansenu mieliśmy do przejścia spory kawałek, na dodatek pod górę, a nogi już bolały, zdecydowaliśmy się złapać taksówkę.  Dzień 2, 18.10.2014 – część 2/3 Przed wyjazdem czytałam, że ceny takiego transportu do…
Czytaj więcej

Zaduszkowe smakołyki – pańska skórka i turecki miodek

W naszym kraju tradycją jest, że święta oznaczają przesiadywanie w towarzystwie rodziny za stołem. Każde święto ma jakieś związane z nim specjały, które podawane są tylko (lub przynajmniej głównie) z jego okazji. Ale czy oby na pewno każde święto? Jak to jest ze świętem Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym? W niektórych krajach praktykuje się wspólne…
Czytaj więcej

Weekend we Lwowie: Cmentarze Lwowa

Akurat dzisiejsza część relacji z pobytu we Lwowie wiąże się tematycznie ze świętami obchodzonymi w trakcie tego weekendu – tym razem wspomnę co nieco o dwóch najbardziej znanych cmentarzach Lwowa. W Polsce najbardziej chyba znanym cmentarzem jest ten na warszawskich Powązkach, z Wilnem kojarzy się cmentarz na Rossie, a jakie są najsłynniejsze cmentarze Lwowa? Najsłynniejszymi…
Czytaj więcej

Weekend we Lwowie: starówka wieczorową porą

Zanim dotarliśmy z dworca do hotelu, zobaczyliśmy już całkiem sporo, ale był to dopiero początek naszej krótkiej, ale intensywnej przygody. Weekend we Lwowie nie mógł odbyć się bez odwiedzenia także głównych atrakcji i starówki miasta.  Dzień 1, 17.10.2014 – część 3/3 Po drodze do naszego hotelu natknęliśmy się na pomnik uważanego za najwybitniejszego ukraińskiego poetę …
Czytaj więcej

Weekend we Lwowie: Znane i mniej znane atrakcje Lwowa

Dworki, pałace, cytadela czy liczne i urokliwe cerkwie to te mniej znane atrakcje Lwowa – może dlatego są tym bardziej warte uwagi? Na odkrycie Lwowa nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale postanowiliśmy wykorzystać każdą chwilę jak najintensywniej zaglądając w każdy zakamarek po drodze. Dzień 1, 17.10.2014 – część 2/3 Z dawnego kościoła Karmelitanek Bosych (obecnej…
Czytaj więcej

Weekend we Lwowie: pierwsze wrażenie i garść informacji praktycznych

Kolejny spontan… Jeszcze tydzień temu nie miałam żadnych planów na miniony weekend a dzisiaj… o 4:00 rano wróciliśmy ze Lwowa :) Pomysł jak zwykle wpadł mi do głowy dość niespodziewanie. Początkowo myślałam o wyjeździe do Lwowa na urodziny, ale po krótkiej chwili namysłu doszłam do wniosku, że pogoda w listopadzie będzie raczej mało zachęcająca. Poza tym nie wiadomo,…
Czytaj więcej

Miasto spotkań…

… czyli Wrocław! W związku z jedną z ostatnich podróży służbowych miałam okazję spędzić kilka dni w tym jednym z najpiękniejszych polskich miast. Spotkanie odbywało się na wrocławskim stadionie zwanym przez złośliwych rolką papieru toaletowego. Cóż… skojarzenie poniekąd właściwe… Wystarczy spojrzeć na stadion od zewnątrz. Spotkałam się ostatnio ze stwierdzeniem, że w Polsce nie ma…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Limoncello

Każdy kto kiedykolwiek był na Sycylii wie, że najsłynniejszym trunkiem pochodzącym z tej wyspy jest limoncello przygotowane z tamtejszych cytryn dojrzewających w pełnym włoskim słońcu. Ja niestety na Sycylię jeszcze nie trafiłam, ale nie znaczy to, że nie udało mi się skosztować tej włoskiej specjalności. Nie ma większego problemu ze spróbowaniem nalewki w restauracjach czy zakupem…
Czytaj więcej

Amiens czyli ekspresowe zwiedzanie w trakcie podróży służbowej

Amiens

Jak już pisałam przy okazji przepisu na włoskie cantuccini, jeszcze wczoraj byłam we Francji, dokładnie w Assevillers. Wylądowałam na podparyskim lotnisku Charlesa de Gaulle’a i stamtąd pociągiem TGV w ciągu niecałych 30min. znalazłam się ponad 100km dalej na stacji Haute-Picardie. Tam już czekała na mnie taksówka. Podróż służbowa. Kiedyś marzyłam, żeby dużo podróżować, ale zawsze należy uważać…
Czytaj więcej

Przepisy z podróży: Cantuccini (Biscotti di Prato)

Przy okazji swoich podróży staram się zawsze spróbować czegoś typowego dla kuchni danego miejsca. Będąc w Rumunii próbowałam mamałygi, na Litwie jadłam kołduny, w Izraelu punktem obowiązkowym był hummus i falafel, w Szwecji zjadłam kiszonego śledzia… Jako że obecnie ze względu na podróż służbową jestem we Francji – z rozkoszą próbuję tutejszych deserów. Od niedawna…
Czytaj więcej

Close