Islandia: Wąwóz Nauthusagil

 Są takie miejsca, w których zapomina się o otaczającym świecie. Miejsca, w których czas zwalnia, w których chciałoby się zostać możliwie jak najdłużej. Dla mnie kolejnym takim miejscem stał się pewien wyjątkowy wąwóz na Islandii. Wąwóz Nauthusagil.  Dzień 3, 12.07.2021 Czymże byłby wyjazd na południe Islandii bez odwiedzenia mojego ukochanego wodospadu? Z samego rana ruszam w wiadomym kierunku – w stronę wodospadu Gljufrabui. To imponująca kaskada ukryta częściowo w skałach. Mimo sąsiedztwa jednej z największych atrakcji Islandii – wodospadu Seljalandsfoss – Gljufrafoss (jest to inna nazwa Gljufrabui) do niedawna…

Czytaj dalej

Islandia: Powrót do Krainy Lodu i Ognia. Landmannalaugar i Sigoldugljufur

 Gdy w marcu 2020 roku po raz pierwszy w związku z Covid-19 wylądowałam na przymusowej pracy zdalnej, nie zdawałam sobie sprawy – jak bardzo wiele osób – jak wiele się pozmienia. I że tak długo będzie to wszystko trwało. Początkowe dwa tygodnie tak zwanego lockdownu przerodziły się w półtora roku niepewności, pewnego poczucia straty, izolacji, braku możliwości zaplanowania różnych wydarzeń chociażby z miesięcznym wyprzedzeniem, chaotycznych zmian i dezorientacji. To poczucie straty i niepewności dotyczyło także podróżniczej części mojego życia. Dość sporej i bardzo istotnej. W końcu wiele mam różnych…

Czytaj dalej

Islandia: Coroczny spęd owiec – Rettir 2019

Jadąc na Islandię we wrześniu warto zorientować się, kiedy i gdzie odbywa się Rettir. Rettir to nic innego jak bardzo stary zwyczaj spędzania owiec z gór na zimę praktykowany przez Islandczyków do dnia dzisiejszego właśnie w jesiennym okresie. Przy okazji jednej z naszych podróży do Krainy Lodu i Ognia mieliśmy okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu. Jak wygląda Rettir?  Dzień 3, 15.09.2019 część 2/2 Islandia owcami stoi. Serio, tych puchatych kulek jest tam ponoć ponad 2 razy więcej niż mieszkańców! Przy ok. 330 tys. ludzi 800 tys. owiec musi robić wrażenie!…

Czytaj dalej

Islandia: Kaffi Ku… restauracja w oborze

 Tytuł tego tekstu wydaje Ci się przewrotny? Nie ma tu haczyka. Na Islandii rzeczywiście zjeść można w restauracji mieszczącej się w oborze. Kaffi Ku znajduje się niedaleko Akureyri i cieszy się całkiem sporym zainteresowaniem ze strony odwiedzających. Może burgera z widokiem na dojące się krowy…? Dzień 5, 5.06.2019, część 2/2 Kaffi Ku – burger z widokiem na oborę… Niedaleko od świątecznego domku znajduje się obora. Jednak nie taka zwykła, jakich wszędzie pełno, bo w oborze tej otworzono… restaurację. Kaffi Ku (słowo ku znaczy właśnie krowa) jest niewątpliwie oryginalnym pomysłem…

Czytaj dalej

Islandia: Boże Narodzenie w czerwcu?! Nie, to Jolagardurinn!

 W końcu nastaje ten najgorszy dzień. Dzień powrotu… Żałuję, że jesteśmy tu znów tak krótko, ale zanim wsiądziemy na pokład samolotu, czeka na jeszcze kilka atrakcji. Są to między innymi dwa torfowe kościoły i miejsce tak niezwykłe, że czuję się, jakby ktoś przeniósł mnie w czasie – domek świąteczny. Odwiedzamy Jolagardurinn i nie wiem już, czy to czerwiec czy grudzień?! Początkowo kiczowata atrakcja zmienia się w hit wyjazdu! Dzień 5, 5.06.2019 Kolejna zarwana noc i kolejny poranek, który bardziej kojarzy się ze świtem zombie… Taka jednak jest cena naszego…

Czytaj dalej

Islandia: Na szczycie! Raudholar, Namafjall i Hverfjall

 Nie jestem specjalnie fanką włażenia na wszelkie górki, jakie tylko znajdę po drodze, jednak czwartego dnia kolejnej wyprawy na Islandię zdobyłam aż trzy „szczyty”! Jak na mnie to wyczyn… Raudholar, Namafjall czy Hverfjall były jednak tylko częścią z atrakcji przewidzianych na ten dzień.  Dzień 4, 4.06.2019 Ostatnia próba Kolejny dzień i znów jazda przez Husavik. Wracamy do pominiętej z braku czasu w poprzednich dniach atrakcji, jaką jest Hljodaklettar. Zanim jednak dojedziemy na miejsce, po raz ostatni próbujemy zorientować się, czy w jakimkolwiek miejscu w Husaviku dostępne będzie islandzkie wino. Tym…

Czytaj dalej

Islandia: Vaglaskogur i cztery wodospady na rzece Skjalfandafljot

 Jeśli jesteś wśród tych osób, które wierzą w szeroko dostępne w Internecie informacje, że na Islandii nie ma lasów, to koniecznie spójrz na poniższe zdjęcia. Islandia na przestrzeni wieków rzeczywiście została bardzo mocno wylesiona, jednakże lasy na wyspie wciąż istnieją. Może nie dorównują rozmiarami tym u nas, ale są i mają się dobrze. I proces zalesiania postępuje!  Dzień 3, 3.06.2019 Las Vaglaskogur Po kolejnej bardzo zarwanej nocy nie jesteśmy w stanie wstać tym razem wcześniej. Każdy potrzebuje trochę oddechu, dlatego też kolejny dzień zaczynamy dość późno. Kierujemy się najpierw…

Czytaj dalej

Islandia: Raudanes – bazaltowe formacje, maskonury i… cisza

 Po obejrzeniu Kręgu Arktycznego docieramy na parking pod Raudanes. Zatrzymujemy się przy tablicy informacyjnej i… w sumie nie wiemy co robić. Szlak ma 7 kilometrów długości w obie strony, a mamy coś około godziny 22:30. Przejście całości trochę zajmie, szczególnie że na miejscu dowiadujemy się, że po drodze jest wiele punktów widokowych. Pójście oznacza bardzo późny powrót, odpuszczenie – stratę takiej okazji… Decyzja zapada jednogłośnie: idziemy! Czy warto? Zdecydowanie tak! Dzień 2, 2.06.2019, część 3/3 Wysokie klify, interesujące formacje bazaltowe wystające z morza, skalny łuk i maskonury – to…

Czytaj dalej

Islandia: Gatastapi i zatoka Hvalvik

Gatastapi

 Pierwszy dzień naszej kolejnej podróży po Islandii był długi. Naprawdę długi, bo trwał od przylotu, czyli mniej więcej północy, do późnego wieczora. Na nocleg dojechaliśmy wykończeni, ale szczęśliwi. Co prawda całego planu nie dało rady zrealizować, ale to, co udało się zobaczyć, wystarczyło i co najważniejsze – pogoda dopisała! Było zimno, ale słonecznie i prawie bezwietrznie, a to już naprawdę coś. Drugi dzień zaczynamy od petardy! Pewnej leżącej w zatoce Hvalvik atrakcji zupełnie poza trasą – Gatastapi.  Tunel Vadlaheidargong praktycznie Drugi dzień zaczynamy jak zwykle na pełnych obrotach. Całą…

Czytaj dalej