Islandia: Nasz najlepszy nocleg na dziko!

 Nie wierzę. Po prostu w to nie wierzę… Wydaje mi się, że wciąż śnię. Czuję na twarzy promienie słońca zaglądające do auta przez boczne szyby. To nie może być prawda! Przecież prognozy był beznadziejne i do tej pory praktycznie od początku dawał nam w kość deszcz. A jeśli nawet…

Czytaj dalej

Islandia: W krainie lodu (+ trawiasty kościółek)

 Lodowce to jedna z tych atrakcji, których na Islandii nie powinno się pominąć, bo czy wiele jest miejsc na świecie, w których można dotknąć tak wiekowego lodu, znikającego na dodatek w tak zastraszającym tempie? Przy okazji pierwszej wizyty na wyspie zbliżyliśmy się do dwóch lodowcowych jęzorów. Za trzecim razem…

Czytaj dalej

Islandia: Impregnat potrzebny od zaraz! Kanion Fjadrargljufur w deszczu

 Gdy przemięka Ci niezawodny do tej pory softshell, to wiesz, że jest źle. Szczególnie gdy jesteś na Islandii, na której byle jaki płaszcz przeciwdeszczowy kosztuje 45 zł, a lać może nieustannie do końca wyjazdu. Czyli jeszcze prawie tydzień. Zostać bez kurtki czy kupić ten nieszczęsny płaszcz, który z dużą…

Czytaj dalej

Islandia: Dyrholaey i pierwsze maskonury!

 Wiele osób odwiedza Islandię latem m.in. ze względu na przebywające wtedy na wyspie maskonury. Ujrzenie tych pociesznych ptaków zwanych papugami północy to nie lada przeżycie! Nam udało się je zobaczyć nawet dwukrotnie – za pierwszym razem podglądaliśmy maskonury na przylądku Dyrholaey, czyli jednym z miejsc, gdzie ponoć licznie występują.…

Czytaj dalej

Islandia: Wodospad Kvernufoss – zbaczamy z utartego szlaku!

 Seljalandsfoss jest najsłynniejszym islandzkim wodospadem, za którym można przejść i o tym wiedzą tysiące turystów przybywających na wyspę. Znacznie mniej osób wie jednak, że nie jest to jedyna kaskada ze ścieżką poprowadzoną za spadającą z urwiska wodą. Wodospad Kvernufoss to miejsce poza szlakiem, kolejny ukryty skarb Islandii. Gdzie się…

Czytaj dalej

Islandia: “Opuszczony” basen i wielka trójca południa

W trakcie trzech pobytów na Islandii widzieliśmy już setki wodospadów – tak naprawdę nie da się zliczyć ich wszystkich, ale mimo to moim numerem jeden pozostaje on. Gljufrabui. Częściowo ukryty w skale wodospad, do którego podejść można jedynie przez wypływającą z groty rzekę. To jednak nie jedyna perła południa –…

Czytaj dalej

Islandia: Heimaey w jeden dzień – co zobaczyć?

 Wyspy Vestmannaeyjar (Westman Islands) w przedostatniej wersji planu wykreśliliśmy. Tak naprawdę najpierw w ogóle nawet nie przyszło nam do głowy żeby tam płynąć, jednak gdy tuż przed startem poczytałam trochę więcej o tej części Islandii, decyzja zapadła – popłyniemy, chociażby i na kilka godzin. Czy jeden dzień na Heimaey…

Czytaj dalej

Islandia: Samotny dom na Ellidaey

Jest takie miejsce, które nie dawało mi od jakiegoś czasu spokoju. Marzyłam, żeby je zobaczyć, jednak byłam przekonana, że na spełnienie tego konkretnego marzenia przyjdzie mi jeszcze poczekać. Tak bardzo chciałam zobaczyć samotny dom na soczyście zielonej wyspie o stromych klifach – obrazek, który kojarzyłam ze zdjęć w Internecie… Zdjęć…

Czytaj dalej

Islandia: Pomidorowe lody i gorące źródło na wyłączność

 Lubię nowe smaki, dlatego też w każdym kolejnym odwiedzanym miejscu staram się wyszukiwać lokalnych kulinarnych ciekawostek. Nie inaczej było na Islandii. Gdy podróżowaliśmy po Złotym Kręgu, odwiedziliśmy farmę z pomidorami. Pomidory i kulinarna ciekawostka? Tak. Bo czy często można spróbować pomidorowych lodów? Na dodatek uprawianych w tak nieprzyjaznym klimacie,…

Czytaj dalej

Islandia: Złoty Krąg w zielonej odsłonie

 Czy półtora godzinną drzemkę w aucie można nazwać noclegiem? Przyjmijmy, że tak. Tyle trwa nasz odpoczynek po całym dniu w podróży i zwiedzaniu do późna półwyspu Reykjanes. Mimo wszystko wstajemy dość szybko. Może to przez to słońce? Ani na chwilę w nocy nie zrobiło się ciemno, organizm może trochę…

Czytaj dalej