O ile u nas lato 2018 roku było piękne jak mało kiedy, na Islandii warunki pozostawiały wiele do życzenia. Pogoda była wyjątkowo kapryśna. I nie jest to jedynie pusty frazes, bo nawet sami Islandczycy uważają, że ta teoretycznie najcieplejsza i najpiękniejsza pora roku była tym razem do niczego… Przekonaliśmy się o tym wielokrotnie, ale najgorsza aura spotkała nas 9 dnia. Z ambitnych planów zwiedzenia wszystkich atrakcji półwyspu Snaefellsnes niewiele wyszło, ale przynajmniej dojechaliśmy cało na nocleg… Dzień 9, 28.06.2018 Poranek zastaje nas w górach. Po niespodziewanej pobudce przygotowanej przez…
Czytaj dalejTag: Islandia latem
Islandia: Domki torfowe Glaumbaer
Z rana czeka nas siąpiący deszcz, ale później jest już tylko coraz lepiej. Torfowy kościół, domki torfowe w pierwszym na Islandii skansenie, urokliwie położone gorące źródło, w którym początkowo mieliśmy się nie kąpać, ale skuszeni wizją przyjemnej przerwy lądujemy w końcu w wodzie, bajeczne widoki i setki owiec. Oraz nocleg na Fiordach Zachodnich – tak można w skrócie podsumować siódmy dzień naszego pobytu na wyspie. Dzień 7, 26.06.2018, część 1/2 Pogoda znów nam nie sprzyja… Poranek jest lodowaty i wilgotny. W nocy musiał padać deszcz. Zresztą nie tylko w…
Czytaj dalejIslandia: Klausturkaffi, czyli gdzie dobrze zjeść na wschodzie
Kuchnia Islandii kojarzyła mi się nieskomplikowanie – trudne warunki życia przecież muszą przekładać się i na kulinarne zwyczaje ludzi. Czy miałam rację? Częściowo. Na Islandii przez wieki, w trakcie których wyspę często nawiedzał głód, mało się marnowało. Dania były proste, wykorzystywały wszystko, co się dało. Traktowane teraz jako ciekawostka baranie głowy czy chociażby słynny hakarl (sfermentowany rekin), to nic innego jak pozostałości tych czasów. Obecnie dania dostępne w wielu restauracjach mogą zaskoczyć wyszukaną formą, jeśli jednak szukasz tradycyjncyh, domowych smaków, to miejsce powinno Cię zainteresować – zajrzyj do Klausturkaffi!…
Czytaj dalejIslandia: Śniadanie z widokiem
Nie wierzę. Po prostu w to nie wierzę… Wydaje mi się, że wciąż śnię. Czuję na twarzy promienie słońca zaglądające do auta przez boczne szyby. To nie może być prawda! Przecież prognozy był beznadziejne i do tej pory praktycznie od początku dawał nam w kość deszcz. A jeśli nawet jakimś cudem nie padało, to niebo zasłonięte było grubą warstwą chmur. Trochę słońca zaznaliśmy jedynie pierwszego dnia, krótko po przylocie. I tyle. A tu proszę bardzo – świeci jak oszalałe! Budzi mnie jeszcze sporo przed budzikiem. Mimo wszystko nieufnie spoglądam…
Czytaj dalejMaskonury na Islandii – gdzie i kiedy ich szukać?
Islandia ma wiele symboli, jednak jednym z najbardziej charakterystycznych jest maskonur. Ten średniej wielkości ptak zwany papugą północy to często jeden z głównych powodów, dla których turyści przybywają na wyspę w sezonie letnim. Chciałbyś zobaczyć maskonury na Islandii? Nie wiesz kiedy i gdzie ich szukać? Zapraszam do lektury! Charakterystyka gatunku Maskonury występujące na Islandii to gatunek maskonura atlantyckiego zwanego również zwyczajnym (z islandzkiego lundi). Ptaki te są świetnymi pływakami – mogą nurkować aż do 60 m pod wodę! Gorsi z nich lotnicy – ich lot moim zdaniem przypomina nieco chaotyczny lot nietoperza……
Czytaj dalejIslandia: W krainie lodu (+ trawiasty kościółek)
Lodowce to jedna z tych atrakcji, których na Islandii nie powinno się pominąć, bo czy wiele jest miejsc na świecie, w których można dotknąć tak wiekowego lodu, znikającego na dodatek w tak zastraszającym tempie? Przy okazji pierwszej wizyty na wyspie zbliżyliśmy się do dwóch lodowcowych jęzorów. Za trzecim razem odwiedziliśmy znów te same miejsca, by między innymi porównać ich stan i tempo zmian zaszłych w ciągu nieco ponad roku. Dzień 4, 23.06.2018, część 4/4 I ponownie jesteśmy pod Svinafellsjokull. Chwilowo nie pada, więc idziemy w stronę czoła lodowca. Mijamy…
Czytaj dalejIslandia: Impregnat potrzebny od zaraz! Kanion Fjadrargljufur w deszczu
Gdy przemięka Ci niezawodny do tej pory softshell, to wiesz, że jest źle. Szczególnie gdy jesteś na Islandii, na której byle jaki płaszcz przeciwdeszczowy kosztuje 45 zł, a lać może nieustannie do końca wyjazdu. Czyli jeszcze prawie tydzień. Zostać bez kurtki czy kupić ten nieszczęsny płaszcz, który z dużą dawką prawdopodobieństwa może okazać się jednorazową zabawką? Po raz pierwszy mimo całej mojej ogromnej miłości do Islandii i wyrozumiałości do jej pogody, miałam dość. Miejsce, gdzie było najgorzej? Kanion Fjadrargljufur. Dzień 4, 23.06.2018, część 3/4 Tak. Zdecydowanie aura nam nie dopisuje…
Czytaj dalejIslandia: Dyrholaey i pierwsze maskonury!
Wiele osób odwiedza Islandię latem m.in. ze względu na przebywające wtedy na wyspie maskonury. Ujrzenie tych pociesznych ptaków zwanych papugami północy to nie lada przeżycie! Nam udało się je zobaczyć nawet dwukrotnie – za pierwszym razem podglądaliśmy maskonury na przylądku Dyrholaey, czyli jednym z miejsc, gdzie ponoć licznie występują. Dzień 4, 23.06.2018, część 2/4 Po powrocie spod wodospadu Kvernufoss od razu kierujemy się w stronę Dyrholaey. Liczymy na ładną pogodę, ale to tylko marzenie. Leje. I żeby było mało, bardzo nisko wiszą nam nad głowami chmury. Jest naprawdę mało…
Czytaj dalejIslandia: Wodospad Kvernufoss – zbaczamy z utartego szlaku!
Seljalandsfoss jest najsłynniejszym islandzkim wodospadem, za którym można przejść i o tym wiedzą tysiące turystów przybywających na wyspę. Znacznie mniej osób wie jednak, że nie jest to jedyna kaskada ze ścieżką poprowadzoną za spadającą z urwiska wodą. Wodospad Kvernufoss to miejsce poza szlakiem, kolejny ukryty skarb Islandii. Gdzie się znajduje i jak do niego dotrzeć? Wbrew pozorom wcale nie trzeba nadrabiać drogi, żeby ujrzeć tę ukrytą perłę! Dzień 4, 23.06.2018, część 1/4 Tradycyjnie już wstajemy dość wcześnie, ale dla odmiany budzę się sama przed budzikiem. Może dlatego, że trochę…
Czytaj dalej