Islandia: Hot-dog Baejarins Beztu Pylsur

 Kuchnia Islandii nie jest może jakoś specjalnie znana (pomijając budzące często obrzydzenie gotowane baranie głowy czy fermentowanego rekina znanego jako hakarl), ale jest coś, co kulinarnie rozsławiło wyspę pośród wielu narodów. To… hot-dog. Tak! Jagnięca parówka w bułce z dodatkami urosła do rangi kultowej…

Czytaj dalej

Islandia: Niespodziewane spotkanie z lisem polarnym!

 I oto nadszedł ostatni dzień naszej kolejnej islandzkiej przygody. Zaczął się od niespodzianki! Gdy wyjrzałam przez okno, zobaczyłam jakiegoś zwierza buszującego w wysokiej trawie. Początkowo myślałam, że to kot, ale jednak to nie było to. Po chwili doznałam olśnienia – przecież to lis polarny! O…

Czytaj dalej

Islandia: Półwysep Snaefellsnes po raz drugi

 O ile u nas lato 2018 roku było piękne jak mało kiedy, na Islandii warunki pozostawiały wiele do życzenia. Pogoda była wyjątkowo kapryśna. I nie jest to jedynie pusty frazes, bo nawet sami Islandczycy uważają, że ta teoretycznie najcieplejsza i najpiękniejsza pora roku była…

Czytaj dalej

Islandia: Dzień na Fiordach Zachodnich

 Na Fiordy Zachodnie zbyt wiele czasu nie mieliśmy, ale każda minuta tam spędzona warta była fatygi! To wciąż najbardziej dziki fragment Islandii. Można tam doświadczyć bajecznych widoków i niesamowitej ciszy. W związku ze specyfiką ukształtowania terenu, odległości i miejsca godne uwagi, warto zaplanować na…

Czytaj dalej

Islandia: Skagi, Vatnsnes i słowo o lasach na Islandii

 Będąc chociażby w stolicy i patrząc na kolorowe fasady domów czy zwiedzając niektóre torfowe domki lub kościoły można odnieść wrażenie, że z drewnem problemu na Islandii nie było. Czy jednak nie jest to dziwne w kraju, w którym jeszcze do niedawna lasy pokrywały raptem…

Czytaj dalej

Islandia: Domki torfowe Glaumbaer

 Z rana czeka nas siąpiący deszcz, ale później jest już tylko coraz lepiej. Torfowy kościół, domki torfowe w pierwszym na Islandii skansenie, urokliwie położone gorące źródło, w którym początkowo mieliśmy się nie kąpać, ale skuszeni wizją przyjemnej przerwy lądujemy w końcu w wodzie, bajeczne…

Czytaj dalej

Islandia: Okolice jeziora Myvatn i przymusowa zmiana auta – o tym, jak straciliśmy 500 EUR…

 Po tym, jak kamień w trakcie burzy piaskowej uszkodził nam dość poważnie przednią szybę, musieliśmy pominąć sporo atrakcji znajdujących się na północy Islandii. Byliśmy zbyt daleko “od cywilizacji”. Wielka szkoda, bo chociażby okolice jeziora Myvatn obfitują w mnóstwo ciekawych miejsc. Czy tak miały wyglądać…

Czytaj dalej

Islandia: Uszkodzone auto i fragment Diamentowego Kręgu

Zdarzyło się nam już zwracać auto z zarysowanymi drzwiami (“dziękuję” w tym miejscu komuś, kto zostawił nam na samochodzie rysę na parkingu pod Pompejami!), ale tamta szkoda w porównaniu do tego, co przydarzyło się nam na Islandii to było nic. A dzień zaczął się tak…

Czytaj dalej

Islandia: Klausturkaffi, czyli gdzie dobrze zjeść na wschodzie

 Kuchnia Islandii kojarzyła mi się nieskomplikowanie – trudne warunki życia przecież muszą przekładać się i na kulinarne zwyczaje ludzi. Czy miałam rację? Częściowo. Na Islandii przez wieki, w trakcie których wyspę często nawiedzał głód, mało się marnowało. Dania były proste, wykorzystywały wszystko, co się…

Czytaj dalej