Prowansja? Nie, to u nas! Czyli gdzie rośnie lawenda w Polsce

Prowansja, ach Prowansja… sięgające po horyzont fioletowe pola w czerwcu i na początku lipca przyciągają nie tylko pszczoły, ale też rzesze żądnych pięknych krajobrazów turystów. Wielu przecież marzy, żeby zobaczyć ten bezkresny fiolet! Nie każdy jednak może pozwolić sobie na wycieczkę w tamte strony – bo czas, bo pieniądze, bo się zagapił, a lawenda już…
Czytaj więcej

Islandia: Jaskinia lawowa Raufarholshellir i islandzka uczta

 O ile z wymówieniem słowa Eyjafjallajökull daję radę bez problemu, tak Raufarhólshellir to jedna z tych islandzkich nazw, która gdy już wydaje mi się, że ją opanowałam, robi mi niespodziankę. I z tego też powodu tunel lawowy Raufarhólshellir funkcjonuje u mnie pod skróconą nazwą Raufar. Mieliśmy pominąć to miejsce ze względu na bardzo wysoki koszt…
Czytaj więcej

Islandia: Foki i gorące źródło Landbrotalaug – atrakcje półwyspu Snaefellsnes, część IV

 Przed pierwszą wizytą na Islandii naczytałam się, że w lagunie lodowcowej Jokulsarlon trafić można na foki. Jako że uwielbiam podglądać lokalnie występujące gatunki zwierząt ucieszyłam się niesamowicie – w końcu jeszcze nie miałam okazji obserwować fok w ich naturalnym środowisku. Niestety, wtedy się nie udało. Za to za drugim razem mogłam liczyć na pełen…
Czytaj więcej

Islandia: Muzeum hakarla i mineralne źródełko – atrakcje półwyspu Snaefellsnes, część III

 Zarzekałam się, że nigdy więcej tego nie zrobię. Że jedno podejście do hakarla wystarczy. I co? Spróbowałam tego „specjału” po raz drugi… Miało to miejsce w muzeum hakarla znajdującym się na półwyspie Snaefellsnes. Może nie powiem, że mi jakoś specjalnie smakował, ale nawet był zjadliwy! Tylko trochę ten amoniak za bardzo w język szczypał……
Czytaj więcej

Islandia: Najsłynniejsza góra Islandii – atrakcje półwyspu Snaefellsnes, część II

 Eyjafjallajökull (Eijafjatlajokutl – tak to się ponoć wymawia) to od 2010 roku najbardziej znany wulkan Islandii. Bez wątpienia zawdzięcza on sławę chyba największemu paraliżowi, jaki kiedykolwiek miał miejsce w historii lotnictwa. Jednak słynniejszą górą jest moim zdaniem Kirkjufell. Może nie każdy zna tę nazwę, ale już raczej wszyscy ci, którzy chociaż raz przeglądali w…
Czytaj więcej

Zorza polarna na Islandii v2.0

Dochodzi północ. Wyglądam po raz kolejny przez okno wspólnej łazienki już bez nadziei. Za każdym razem widzę tylko chmury, więc jeśli tym razem będzie tak samo, idę spać. Jestem wykończona. Jednak przez szybę widzę gwiazdy na niebie. A pomiędzy gwiazdami – szarawe pasy. Wyglądają już tak bardzo znajomo… Ale na oko widać, że tym razem…
Czytaj więcej

Islandia: Ptaki, klify i żółta plaża – atrakcje półwyspu Snaefellsnes, część I

 Półwysep Snaefellsnes zwany jest często Islandią w miniaturze – czemu? Bo można tu znaleźć prawie wszystko to, co zachwyca na terenie całego kraju! To tu rozgrywa się akcja Podróży do wnętrza Ziemi, której autorem jest Juliusz Verne. A jakie atrakcje półwyspu Snaefellsnes warto wziąć pod uwagę przy planowaniu swojego wyjazdu? Zapraszam na pierwszą część…
Czytaj więcej

Islandia: Atrakcje półwyspu Reykjanes

 Minął rok, a my znów pędem na lotnisko i znów w tym samym kierunku. Islandia wzywa nas do siebie po raz drugi. Podróż tradycyjnie już przesypiam, ale jakoś tak niespokojnie. Obawiam się trochę tego wyjazdu. Dlaczego? Boję się, że ta magia, którą oczarowała nas Islandia poprzednio, gdzieś pryśnie. Że wyspa zrazi nas do siebie, coś…
Czytaj więcej

Sycylia: Villa Romana del Casale – najpiękniejsze mozaiki, jakie kiedykolwiek widziałam!

 Wiele już widziałam miejsc z mozaikami, ale z czymś takim, jak Villa Romana del Casale nie spotkałam się jeszcze nigdzie! 3500 m² barwnych podłogowych wzorów przedstawiających figury geometryczne, ludzi, zwierzęta, rośliny i pełne sceny polowań czy fragmenty mitologii zrobią wrażenie na każdym. Początkowo mieliśmy odpuścić to miejsce ze względu na napięty plan, ale byłoby…
Czytaj więcej

Sycylia: Segesta – samotna świątynia w malowniczej dolinie

 Główne założenie wyjazdu zrealizowane! W planie mieliśmy zobaczenie trzech największych pozostałości po starożytnych miastach i to się akurat udało. Agrygent, Selinunt i Segesta – które z nich są najbardziej imponujące? Moim zdaniem wygrywa Agrygent, podium zamyka natomiast Segesta, z której to dość mało się zachowało do naszych czasów. Czy warto ją w takim razie…
Czytaj więcej

Sycylia: Selinunt, Cave di Cusa i… wieczór w gęsim towarzystwie

 Kolejny dzień zakończyliśmy z kieliszkiem sycylijskiej marsali w towarzystwie… gęsi. Żywej. Gdy w trakcie oprowadzania nas po domku przez gospodarza usłyszałam kilkukrotne gęganie, nie spodziewałam się jeszcze, że nie jest to dzwonek telefonu. Zanim jednak dojdę do tej historii, zabieram Cię do kolejnych starożytnych pozostałości – greckiej kolonii Selinunt i starożytnego kamieniołomu Cave di…
Czytaj więcej

Close