Jordania: Geraza – jordańska Palmyra (część I)

Dzień 3, 21.04.2017, część 1/3 Palmyra to pod względem archeologicznym jedno z najbardziej niesamowitych miejsc na świecie. Jeden z największych kompleksów wykopalisk – mnóstwo udostępnionych zwiedzającym rzymskich pozostałości na terenie wielkości 50 ha. Pozostałości, w odkryciu których uczestniczyli między innymi polscy archeolodzy. To już przeszłość. W 2015 roku niszczenie tego…
Czytaj więcej

Jordania: Pod syryjską granicą – Umm el-Jimal

Dzień 2, 20.04.2017 część 3/3 Niby plan na drugi dzień pobytu w Jordanii zrealizowaliśmy – zobaczyliśmy wszystkie okoliczne pustynne zamki – ale wciąż mieliśmy trochę czasu do wieczora. Jako że nie mieliśmy ochoty wracać do Ammanu, a wciąż było dość wcześnie, zdecydowaliśmy się zobaczyć jeszcze jedne ruiny znajdujące się bardzo…
Czytaj więcej

Jordania: Pustynne zamki (część II)

Dzień 2, 20.04.2017 część 2/3 Po tym, jak udało się nam wydostać z Ammanu i zobaczyć pierwsze pustynne zamki zwane kasrami, kontynuowaliśmy podróż w stronę granicy z Irakiem. Dojechaliśmy w ten sposób do położonej około 100 km od Ammanu miejscowości Al-Azraq. Strategiczna wartość tego miejsca wzięła się od położonej nieopodal oazy…
Czytaj więcej

Jordania: Pustynne zamki (część I)

Dzień 2, 20.04.2017 część 1/3 Wyobraźcie sobie taki widok… Jedziecie opustoszałą drogą gdzieś przed siebie przez pustynię. Rozgrzane do granic możliwości powietrze faluje tworząc delikatnie zauważalne fatamorgany. Macie wrażenie, że na horyzoncie widać jezioro, którego w rzeczywistości jednak tam nie ma. I nagle przed Wami wyrasta z pustynnego piasku twierdza….
Czytaj więcej

Jordania: Obozowisko na Chopinie

Dzień 1, 19.04.2017 Jordania marzyła mi się długie lata. No dobra, przyznaję się. Nie Jordania, a o jordańska Petra, którą kojarzy chyba każdy. O samej Jordanii wiedziałam naprawdę niewiele, bo tak jak większość innych osób postrzegałam ją tylko przez pryzmat niezwykłego, wykutego w skale starożytnego miasta. Widzieliśmy już Angkor, przyszedł…
Czytaj więcej

Islandia: Wszystko co dobre…

Dzień 5, 12.03.2017 … szybko się kończy. Przyszedł ostatni dzień naszej podróży po Islandii. Pamiętacie, jak w jednym z poprzednich wpisów zachwycałam się urokami islandzkich atrakcji zgromadzonych pod nazwą Golden Circle? Cudowny wodospad Gullfoss, Geysir i wybuchający co kilka minut Strokkur… Musieliśmy zobaczyć to raz jeszcze! Przy okazji zahaczyliśmy również…
Czytaj więcej

Islandia: Wodospad ukryty pośród skał

Dzień 4, 11.03.2017, część 3/3 Na Islandii zobaczyć można setki (jeśli nie tysiace) wodospadów. Wysokie, niskie, szerokie, składające się z mnóstwa pojedynczych kaskad. Jest nawet wodospad, który można obejść dookoła. Jednak to nie one były najpiękniejsze. Dla mnie w pamięci pozostanie szczególnie jeden – wodospad ukryty w skale.  Wreszcie udaliśmy…
Czytaj więcej

Hakarl – horror dla podniebienia?

W trakcie pobytu na Islandii już pierwszego dnia na jedynych zakupach poczynionych w sklepie sieci Bonus (to ta popularna różowa, niezbyt wyględna świnia w logo), znaleźliśmy w dziale chłodniczym małe pudełeczko z pokrojonym w kosteczkę rekinem. Tego właśnie szukaliśmy. Hakarl, bo o tym piszę, to tradycyjna potrawa kuchni islandzkiej przygotowywana…
Czytaj więcej

Islandia: Lodow(cow)e piękno

Dzień 4, 11.03.2017, część 2/3 Pamiętacie, jak pisałam, że na Islandii wykupiliśmy częściowo dodatkowe ubezpieczenie, ale odpuściliśmy sobie jego część chroniącą przed skutkami burz piaskowych? A wspominałam już może, że mamy ogółem – odpukać – niesamowite szczęście w trakcie naszych podróży? Po spotkaniu z reniferami udaliśmy się na wspomnianą wcześniej…
Czytaj więcej

Islandia: Rogate szczęście

Dzień 4, 11.03.2017 część 1/3 Od samego rana miałam jakieś dziwne wrażenie, że czeka nas wyjątkowy dzień. Po prostu to czułam! I wcale się nie pomyliłam. Nie dość, że pogoda nam cały czas sprzyjała (no może prawie cały czas…), to jeszcze spełniło się moje kolejne marzenie! Dotyczyło ono zobaczenia pewnego…
Czytaj więcej

Close